Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia tajska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia tajska. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 kwietnia 2015

Zupa kokosowa z zielonych warzyw

Dzisiaj bez szczególnego wstępu - zupa jak zupa - ZAWSZE pyszna :-) zwłaszcza gdy jest przygotowana w tajskim stylu.


Składniki (na ok. 6 porcji):

2 udka bez skóry
1 łodyga trawy cytrynowej,zmiażdżona tłuczkiem
kawałek (ok. 4-5 cm) imbiru
1 szalotka lub mała cebula
3-4 listki limonki kaffir (lub skórka otarta z całej limonki)
1 suszona lub świeża papryczka chili
2-3 łyżki jasnego sosu sojowego
1,5 l wody
400 ml mleka kokosowego

średniej wielkości brokuł, podzielony na różyczki
pół zielonej cukinii, pokrojonej w półplasterki
200 g mrożonego zielonego groszku
100 g groszku cukrowego
2 spore garście świeżego szpinaku
2 łyżeczki brązowego cukru 
sok z 1 lub nawet 1,5 limonki
sos rybny do smaku

100 g szerokiego makaronu ryżowego

posiekana natka pietruszki do przybrania

Przygotowanie:

Udka zalewamy zimną wodą i zagotowujemy. Zdejmujemy szumy i dodajemy: trawę cytrynową, imbir, szalotkę, listki kaffiru, papryczkę chili i sos sojowy. Gotujemy około 1 godzinę i 20 minut.

Następnie wyciągamy wszystkie przyprawy, cebulę i udka. Udka obieramy z mięsa, dodajemy je do wywaru. Wlewamy mleko kokosowe i całość zagotowujemy. Wówczas wrzucamy warzywa (oprócz szpinaku) i gotujemy 10 minut. 

Przyprawiamy do smaku sosem rybnym, cukrem i sokiem z limonki. Zestawiamy zupę z ognia i wrzucamy połamany makaron ryżowy oraz szpinak. Po upływie 10 minut makaron zmięknie, więc możemy podawać zupę.

Podajemy ją posypaną natką pietruszki i opcjonalnie z odrobiną sosu chili.

Smacznego!


poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Tajskie curry z owocami morza

Proste, aromatyczne, curry z mlekiem kokosowym i owocami morza. Pyszne, szybkie w przygotowaniu i kolorowe. Do jego przyrządzenia użyłam krewetek i tub kalmarów, ale równie dobrze kalmary możecie pominąć lub zastąpić je rybą np. dorszem - wyfiletowanym, pokrojonym w kostkę.


Składniki (na 2-3 porcje):

1 łyżeczka oleju kokosowego
1 szalotka, pokrojona w kosteczkę
2 ząbki czosnku, drobno posiekane
4 plasterki imbiru, drobno posiekane
2 kopiaste łyżeczki zielonej pasty curry
opcjonalnie pół łyżeczki pasty ze sfermentowanych krewetek
1 czerwona papryka, pokrojona w małą kostkę
250 g świeżych lub mrożonych krewetek  (obojętnie jakich, byle nie małych koktajlowych), bez ogonków i pancerzyków
4-5 tubek kalmarów, pokrojonych w krążki
8 pomidorków koktajlowych przekrojonych na ćwiartki
puszka 400 ml mleka kokosowego
3 liście limonki kaffir
1-2 łyżki sosu rybnego do smaku
sok z 1 limonki
1 łyżeczka brązowego cukru
opcjonalnie 1 łyżeczka sosu sriracha lub innego chili
posiekana natka kolendry lub pietruszki do podania

Przygotowanie:

W woku rozgrzewamy olej. Wrzucamy szalotkę, a gdy się zeszkli czosnek, imbir i pastę curry. Całość smażymy do uwolnienia aromatów (około 2 minuty, mieszając). 

Następnie dodajemy pokrojoną paprykę, krewetki i kalmary. Wlewamy mleko koksowe, dodajemy liście limonki kaffir, cukier i 1 łyżkę sosu rybnego i całość gotujemy bez przykrywania około 8 minut. Wówczas dodajemy pomidorki i gotujemy kolejną minutę

W tym czasie sos powinien lekko się zredukować, ale nadal powinno pozostać dużo płynu, bo tajskie curry konsystencją przypomina zupę. Na samym końcu danie przyprawiamy sokiem z limonki, opcjonalnie jeszcze jedną łyżką sosu rybnego (gdyby było zbyt mało słone) i sosem chili, gdyby było zbyt mało ostre.

Curry świetnie komponuje się z jaśminowym ryżem. Przed podaniem posypmy je posiekaną natka kolendry lub pietruszki.

Smacznego.



poniedziałek, 2 marca 2015

Zielone curry z pieczonym kurczakiem

Na pewno nie raz zostały wam resztki pieczonego kurczaka. W ilości, której jest zbyt mało, by podać jako samodzielne danie, ale za dużo, żeby np. oddać psu. Ja nie mam psa,  jedzenia nie wyrzucam, więc i na resztki znajduję sposób - przygotowuję na przykład pastę do pieczywa, mięsny sos do placków albo takie oto curry w tajskim stylu-szybkie w przygotowaniu i aromatyczne. 


Składniki (na 2 porcje):

1 łyżeczka oleju kokosowego (w stałej postaci) lub 1 łyżka oleju rzepakowego
kawałek (ok. 2,5 cm) świeżego imbiru, drobno posiekanego
1 duży ząbek czosnku, drobno posiekany
2 łyżeczki zielonej pasty curry

resztki pieczonego kurczaka (mięso oddzielone od kości) - około 200-300 g
pół opakowania mrożonego brokuła (250 g)
100 g mrożonego zielonego groszku
1 czerwona papryka
1 mała marchew, obrana, pokrojona w półplasterki
1 mała chili (z pestkami lub bez, drobno posiekana)
puszka mleka kokosowego (400 ml)
1-2 łyżki sosu rybnego do smaku
3 listki limonki kaffir
2 łyżki soku z limonki
1 łyżeczka brązowego cukru
opcjonalnie 1/4 łyżeczki pasty ze sfermentowanych krewetek 

kilka listków świeżej kolendry do przybrania

ryż jaśminowy lub makaron ryżowy do podania (przyrządzone według przepisu na opakowaniu)

Przygotowanie:

W garnku zagotowujemy osoloną wodę. Wrzucamy brokuła i groszek i gotujemy około 3-4 minut (od ponownego zagotowania). Odcedzamy.

Paprykę kroimy w kostkę lub paseczki.

W woku lub na głębokiej patelni (lub garnku o nieprzywierającym dnie) rozgrzewamy olej. Dodajemy posiekany imbir i czosnek i przesmażamy około 2 minut mieszając, by się nie przypaliły. Następnie dodajemy pastę curry i przesmażamy około minutę.

Wlewamy mleko kokosowe, dodajemy marchew, pokrojoną paprykę słodką i chili, liście limonki kaffir i opcjonalnie pastę ze sfermentowanych krewetek. Gotujemy około 5 minut po czym dodajemy brokuła, groszek i mięso z kurczaka.

Doprawiamy sosem rybnym, cukrem i sokiem z limonki. Odparowujemy sos do takiej gęstości jak lubimy (choć tajskie curry jest rzadkie, prawie jak zupa).

Do miseczek nakładamy ugotowany ryż jaśminowy lub makaron ryżowy i całość zalewamy curry i posypujemy listkami kolendry.

Smacznego!

środa, 18 lutego 2015

Tajski gulasz wołowy

Prosta, ale bardzo aromatyczna potrawa. Jedynym jej mankamentem jest długość duszenia – od dwóch do dwóch i pół godziny. Ale dla tego wspaniałego smaku warto :) Unikalnego aromatu nadają mięsu anyż, cynamon, chili i czosnek. Jeżeli lubicie dobrą, miękką wołowiną – koniecznie spróbujcie!
 

Składniki (na 2 porcje):

500 g mięsa wołowego (np. udźca)
2 liście laurowe
1/2 papryczki chili (jeżeli lubicie ostre dania to z ziarnami)
1 laska kory cynamonowej
2 gwiazdki anyżu
2 ząbki czosnku, posiekane
2 łyżki sosu sojowego
2 łyżeczki cukru
200 g kiełków sojowych
świeża kolendra do przybrania
do podania ryż jaśminowy lub makaron ryżowy

Przygotowanie:

Mięso kroimy w kostkę i umieszczamy w garnku (najlepiej o nieprzywierającym dnie). Dodajemy liście laurowe, anyż, cynamon, czosnek, chili, sos sojowy i cukier. Zalewamy zimną wodą do poziomu mięsa i na małym ogniu dusimy około 2-2,5 godziny (w razie, gdyby woda zbyt szybko odparowywała, podlewamy mięso odrobiną gorącej wody).
Przed końcem gotowania dodajemy kiełki sojowe. Gdyby danie było dla Was za mało słone, dodajcie jeszcze trochę sosu sojowego. Jeżeli zbyt mało ostre – możecie dodać łyżeczkę pasty chili.
Wołowinę wraz z sosem przekładamy do miseczek napełnionych ryżem lub makaronem ryżowym i posypujemy odrobiną kolendry.

Smacznego!

Przepis pochodzi z książki Jacka Wana „Tao smaku”.

Tom Kha Gai – tajska kokosowa zupa z kurczakiem

Tom kha gai to sztandarowa, znana na całym świecie, kokosowa zupa z kurczakiem rodem z Tajlandii. Ostro-kwaśna w smaku, jednakże jest to smak zrównoważony przez słodycz cukru i mleka kokosowego. Kto nie próbował musi koniecznie to nadrobić, zwłaszcza, że bardzo łatwo przygotować ją w domu. Podstawowymi składnikami tej zupy są: glangal – kuzyn imbiru, który różni się nieco od niego smakiem, mleko kokosowe, sos rybny, sok z limonki, liście limonki kaffir i chili. W związku z tym, że trudno u nas dostać galangal, możecie zastąpić go kawałkiem imbiru, który dodatkowo nada zupie rozgrzewającego charakteru :) Ostatecznie można użyć gotowej pasty tom kha i dodać tylko mleko kokosowe, kurczaka i grzyby.
Składniki (na ok. 4 porcji):
3-4 udka kurczaka bez skóry
kawałek galangalu lub imbiru wielkości kciuka
2 łodygi trawy cytrynowej lub 3 łyżeczki pasty z trawy cytrynowej
4 listki limonki kaffir (lub skórka otarta z połowy limonki)
1 papryczka chili
5 suszonych grzybów shiitake lub pieczarek
1 puszka mleka kokosowego (400 ml)
sok z połowy limonki
1-2 łyżeczki cukru
sos rybny do smaku
posiekana tajska bazylia (może być też zwykła) do przybrania
z grubsza posiekana świeża kolendra
Przygotowanie:

Galangal lub imbir obieramy i ścieramy na tarce. Łodygę trawy cytrynowej miażdżymy np. tłuczkiem do mięsa.
Grzyby shiitake zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na około 20 minut, po czym kroimy je w plasterki.
Papryczkę chili kroimy w plasterki
Udka zalewamy 1-1,5 l zimnej wody, zagotowujemy i zdejmujemy szumy. Dodajemy starty galangal lub imbir, trawę cytrynową (lub pastę), listki limonki kaffir, papryczkę chili i 2 łyżki sosu rybnego. Gotujemy do miękkości mięsa (około 50 minut).
Ugotowane udka wyciągamy z wywaru, studzimy, oddzielamy mięso od kości, po czym wrzucamy je z powrotem do zupy. Wyciągamy trawę cytrynową (jeżeli używaliśmy łodyg). 

Dolewamy mleko kokosowe, dodajemy grzyby (shiitake lub pieczarki pokrojone w plasterki) i doprawiamy do smaku sokiem z limonki, cukrem i sosem rybnym. Zupa powinna mieć zrównoważony słodko-kwaśno-ostry smak. Gotujemy zupę jeszcze około 5 minut, po czym przelewamy do miseczek tak, by w każdej znalazła się porcja kurczaka, grzybów i chili.

Każdą porcję zupy posypujemy kolendrą i bazylią w ilości, która nam odpowiada.

Smacznego!

Zupę możecie też ugotować na resztkach z pieczonego kurczaka.

wtorek, 17 lutego 2015

Kokosowe curry z klopsikami rybnymi / Coconut curry with fish balls

Składniki (na 3-4 porcje):
klopsiki rybne:
500 g filetów białej ryby bez ości np. dorsza
1 jajko
3 łyżki mąki ryżowej lub ziemniaczanej
2-3 łyżeczki zielonej pasty curry (może być żółta lub czerwona)
1 łyżeczka pasty z trawy cytrynowej
1 łyżka sosu rybnego
4 posiekane liście limonki kaffir
curry:
1 kopiasta łyżeczka oleju kokosowego (zastygniętego) lub 1 łyżka roślinnego
1 szalotka
2 duże ząbki czosnku, posiekane
2,5 cm świeżego imbiru, startego na tarce o drobnych oczkach
2 łyżeczki żółtej lub zielonej pasty curry
1 duża czerwona papryka
200 g mrożonej fasolki szparagowej
100 g mrożonego zielonego groszku
klopsiki rybne
puszka (400 ml) mleka kokosowego
łyżeczka brązowego cukru
3 liście limonki kaffir
opcjonalnie 3 listki curry
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżka sosu rybnego
1/3 łyżeczki pasty ze sfermentowanych krewetek (można pominąć)
Przygotowanie:
Klopsiki: Rybę mielimy w maszynce lub miksujemy. Dodajemy jajko, mąkę i przyprawy i dokładanie wyrabiamy. Formujemy małe kuleczki, które następnie gotujemy w osolonym wrzątku około 3 minut od wypłynięcia.
Curry: Fasolkę szparagową obgotowujemy około 6 minut w osolonym wrzątku.
W woku rozgrzewamy olej, dodajemy posiekaną szalotkę. Gdy się zeszkli dodajemy posiekany czosnek, imbir i pastę curry. Przesmażamy około minuty, po czym dodajemy pokrojoną w paseczki paprykę oraz obgotowaną fasolkę szparagową. Wlewamy mleko kokosowe, dodajemy pastę z fermentowanych krewetek, klopsiki, cukier, sos rybny, liście kaffiru i curry, sok z cytryny i gotujemy, aż sos zredukuje się do pożądanej przez nas gęstości. Około 5 minut przed końcem wrzucamy mrożony groszek.
Podajemy samodzielnie, z ryżem lub makaronem ryżowym.
Smacznego!
Ingredients (3-4 servings):
fish balls:
500 g fish fillets (without bones and skin) ex. cod
1 egg
3 tbsp rice or potato flour
2-3 tsp green, red or yellow curry paste
1 tsp lemongrass paste
1 tbsp fish sauce
4 chopped kaffir lime leaves
curry:
1 hearthy tsp coconut oil (solid) or 1 tbsp liquid vegetable oil
1 shallot, chopped
2 garlic cloves, grated
2,5 cm fresh ginger, grated
2 tsp yellow or green curry paste
1 big red bell pepper, cut into julienne
200 g green beans
100 g green peas
fish balls:
1 can (400 ml) coconut milk
1 tsp brown sugar
3 kaffir lime leaves
3 curry leaves (optional)
1 tbsp fresh lemon juice
1 tbsp fish sauce
1/3 fermented shrimp paste (optional)
Preparation:
Fish balls: Mix well fish fillets. Add egg, flour, all spices and combine well. Form small fish balls and cook in a salty water for about 3 minutes as soon as they come to the top.
Curry: Cook green beans for about 6 minutes, drain.
Heat oil in a wok or a pan, add shallot. Once it is glazed add ginger, garlic and curry paste. Fry about a minute then add bell pepper and geen beans. Pour coconut milk, add sugar, fish sauce, kaffir lime leaves, curry leaves, fermented shrimp paste (optional), lemon juice and simmer until curry reaches desired thickness. About 5 minutes before the end add green peas.
Serve separate or with rice or rice noodles.
Enjoy!

Grzybowa Tom Yum / Tom Yum Hed

Kolejny przepis na zupę inspirowany kuchnią tajską i ich najsłynniejszą na świecie zupą Tom Yum. Tym razem w wersji z grzybami – pieczarkami, shiitake i mun. Jeżeli macie dostęp do innych azjatyckich grzybów (np. słomkowych lub enoki), możecie dodać także je. Żeby zupa była bardziej sycąca dodałam szklany makaron nitki (tzw. z fasoli mung choć w rzeczywistości z grochu). Zostało mi też trochę gotowej pasty tom yum, więc dodałam jej jedną łyżeczkę, ale możecie nie dodawać jej wcale lub przygotować zupę wyłącznie na jej bazie.
Another soup recipe based on famous Thai Tom Yum soup. This time with mushrooms – shiitake, mun and champignons but if You have available enoki or straw mushrooms You may add them as well. You may enrich the soup by adding glass noodles. It will be more hearty. I got some leftover tom yum paste so I added 1 teaspoon to the soup but You may not add it at all or prepare the soup only on its base as well.
Składniki (na 4 porcje):

2 suszone papryczki chili
1/2 łyżeczki ziaren kolendry (rozgniecionych w moździerzu)
2-4 łyżki sosu rybnego
3-4 listki limonki kaffir
1 łodyga trawy cytrynowej lub 1 łyżeczka pasty z trawy cytrynowej
sok z połowy limonki
kawałek (ok. 2 cm) startego galangalu lub imbiru
1 szalotka
1  łyżeczka pasty tom yum
lub (by zastąpić powyższe składniki):
3 kopiaste łyżki pasty tom yum

sos rybny do smaku
8 pieczarek
6 suszonych grzybków mun
8-10 suszonych grzybów shiitake
5 szklanek wody
100 g szklanego makaronu (z fasoli mung, a dokładniej grochu)

Przygotowanie:

Obraną szalotkę opalamy nad ogniem tak jak naszą cebulę do rosołu. Grzyby mun i shiitake zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na około 20 minut. Po tym czasie kroimy je w paseczki. Pieczarki oczyszczamy i kroimy w plastry.
W garnku zagotowujemy wodę, dodajemy papryczki chili, trawę cytrynową, opaloną szalotkę, kolendrę, listki limonki kaffir, galangal lub imbir, 2 łyżki sosu rybnego i 1 łyżeczkę gotowej pasty tom yum. (Podane składniki możemy zastąpić 3 łyżkami gotowej pasty tom yum).
Następnie dodajemy pokrojone grzyby i gotujemy około 15 minut. Pod koniec dodajemy sok z limonki i doprawiamy do smaku sosem rybnym. Zestawiamy zupę z gazu i wrzucamy pocięty nożyczkami (ciężko go połamać) szklany makaron.

Smacznego!

Ingredients:
2 dried chilies
1/2 tsp ground coriander
2-4 tbsp fish sauce
3-4 kaffir lime leaves
1 lemongrass or 1 tsp lemongrass paste
fresh juice form 1/2 lime
grounded fresh galangal or ginger (about 2 cm)
1 shallot
1 tsp tom yum paste
or
3 tbsp tom yum paste
fish sauce to taste
8 champignon mushrooms
6 dried mun mushrooms
8-10 dried shiitake
5 cups of ater
100 g glass noodles
Preparation:
Place peeled shallot on a grate directly above the flame of a gas burner and cook turning ocasionally until blackend in few places.
Soak mun and shiitake mushrooms in a hot water for at least 20 minutes. Then slice them. Clean champignon mushrooms and slice them.
Boil water in a pot and add: chilies, ground coriander, 2 tbsp fish sauce, kaffir lime leaves, lemongrass, galangar or ginger, shallot and 1 tsp tom yum paste. (You may replace these ingredients by 3 tbsp tom yum paste)
Add all mushrooms and cook 15 minutes. Then add lime juice and season with fish sauce if You need. Turn off the gas and add glass noodles cut into pieces by scissors (it is hard to break them by hands).
Enjoy!

Pad Thai (ผัดไทย)

Jedno z najbardziej znanych na świecie dań kuchni tajskiej, podawane głównie jako potrawa tzw. kuchni ulicznej. Pad Thai to nic innego jak szybko smażony makaron ryżowy z dodatkami. Tradycyjnie w skład tego dania wchodzą następujące składniki: wspomniany makaron ryżowy, jajko, suszone krewetki, tofu, czosnek, szalotki i sos przygotowywany na bazie tamaryndowca, sosu rybnego i cukru palmowego. Całość wieńczą uprażone, posiekane orzeszki ziemne i chili. Wśród składników dodatkowych znajdziemy świeże krewetki, kurczaka, kiełki fasoli mung, kolendrę, białą rzodkiew, kwiaty bananowca(*). Pad Thai może być także podawany jako danie wegetariańskie, wówczas sos rybny zastępujemy sosem sojowym i pozbywamy się z dania krewetek i mięsa.
Mój Pad Thai nie zawiera suszonych krewetek, gdyż ciężko je w Polsce dostać. Z najbardziej popularnych dodatków nie użyłam kiełków fasoli mung, gdyż jak się okazuje, także nie zawsze można je kupić (na ogół widzę je w sklepie wtedy, gdy ich nie potrzebuję :) Zamiast cukru palmowego użyłam brązowego, a krewetki były mrożone (trudno, takie życie, jak się nie ma co się lubi..). A jeśli nie uda Wam się zdobyć koncentratu pasty z tamaryndowca to użyjcie gotowego sosu do Pad Thai (ale najlepiej produkowanego w Tajlandii) i nie ma co robić z tego wielkiej tragedii, w końcu wszyscy wiemy jak wygląda zaopatrzenie polskich sklepów w orientalne produkty (poza Warszawą, gdzie można dostać praktycznie wszystko).
One of the most famous Thai dishes commonly served as a street food. Its main ingredients are: rice noodles, egg, dried shrimps, choped tofu, garlic, shallots and sauce made of tamarind pulp, fish sauce and palm sugar. It is served with chopped roasted peanuts and chili. Additionally You may use mung bean sprouts, coriander leaves, radish and fresh banana flowers(*).
Pad Thai may be served as a wegetarian dish as well but we have to replace fish sauce by soy sauce and do not use any meat or shrimps.
I could not use dried shrimps in my Pad Thai because it is hard to buy them in Poland. I also could not find anywhere fresh mung bean sprouts or fresh shrimps (I had to use frozen ones). It may sound strange for You but in Poland except Warsaw it is really hard to get some products, especially oriental ones. So we have to cope with it somehow :)
Składniki (na 3-4 porcje):
200 g makaronu ryżowego (grube wstążki)
2 łyżki oleju roślinnego
2-3 ząbki czosnku, drobno posiekane
2-3 szalotki, pokrojone w plasterki lub półplasterki
250 g krewetek (świeżych lub mrożonych)
200 g (kostka) twardego tofu, pokrojonego w niedużą kostkę
1 duże jajko
sos:
3 łyżki sosu rybnego
1,5 łyżki pasty z tamaryndowca
3 łyżki cukru palmowego (lub brązowego, trzcinowego)
do podania:
1 świeża papryczka chili lub szczypta suszonych płatków chili
spora garść wyłuskanych, niesolonych orzechów ziemnych, uprażonych i posiekanych
cząstki limonki
ewentualnie dymka lub kolendra
Makaron ryżowy przygotowujemy według przepisu na opakowaniu. Dokładnie odcedzamy i przelewamy zimną wodą, by zatrzymać proces gotowania.
Przygotowujemy sos: w rondelku podgrzewamy wszystkie składniki do rozpuszczenia cukru. Zestawiamy z ognia.
W woku lub na dużej patelni rozgrzewamy olej. Wrzucamy posiekaną szalotkę i czosnek i smażymy do zeszklenia. Następnie dodajemy tofu, smażymy ze 2 minuty i wrzucamy krewetki. Smażymy około 2 minut, po czym wszystkie składniki odsuwamy na bok woka, pozostawiając wolne miejsce. W to miejsce wbijamy jajko i smażymy, aż lekko się zetnie, następnie „rozrywamy” je łopatką na małe kawałki. Usmażone jajko łączymy z pozostałymi składnikami.
Dodajemy makaron, wlewamy sos i smażymy na dużym ogniu do odparowania płynu. Na około pół minuty przed końcem gotowania możemy dodać np. świeże kiełki fasoli mung lub rzepę pokrojoną w słupki.
Pad Thai podajemy posypany posiekanymi, prażonymi orzeszkami ziemnymi, chili pokrojoną w plasterki (lub płatkami chili) oraz cząstką limonki. Opcjonalnie możemy dodać posiekaną dymkę lub kolendrę.
Smak gotowego dania powinien być zrównoważony – słodko-słono-kwaśny.
Smacznego!
Ingredients (3-4 servings):
200 g dried rice noodles
2 tbsp vegetable oil
2-3 garlic cloves, chopped
2-3 shallots, sliced
250 g shrimps
200 g firm tofu, cubed
1 large egg
sauce:
3 tbsp fish sauce
1,5 tbsp tamarind sauce (concentrated)
3 tbsp palm (or brown) sugar
additionally:
1 fresh chili or pinch of dried chili flakes
handful roasted and chopped peanuts
lime
Preparation:
Prepare noodles in accordance with package directions.
Prepare sauce: in a smal pot heat all ingredients until sugar dissolved.
Heat oil in a wok or a large pan. Add sliced shallots and garlic. Fry until glazed then add tofu. Fry 2 minutes and add shrimps. Fry another 2 minutes and move all on one side of wok. In this free space crack the egg and scramble it until it is almost all cooked. Then combine it with the rest of ingredients.
Add noodles and sauce and fry on a high heat until sauce is reduced. 30 seconds before ending we may add fresh mung bean sprouts or chopped radish.
Serve Pad Thai topped with roasted peanuts, chopped chili (or dried chili flakes) and a lime. Optionally You may serve it wit chopped spring onions or coriander leaves.
The taste should be balanced – sweet, sour and salty.
Enjoy!

Kokosowe, żółte curry z dyni i kurczaka / Pumpkin coconut yellow curry with chicken

Korzystając z sezonu na dynię przedstawiam Wam kolejną potrawę z „królową jesieni” w roli głównej. Bardzo rozgrzewające i sycące, a zarazem lekkie, żółte curry z kurczakiem i mleczkiem kokosowym. Pewnie powiecie „zaraz, zaraz, ale mleczko kokosowe wcale nie jest takie dietetyczne”. Rzeczywiście, jest dosyć kaloryczne (154 kcal w 100 ml; dla porównania mleko krowie 2% posiada ich 51) i kiedyś trochę mnie to przerażało, ale po pierwsze: nie jemy go codziennie, po drugie: jakoś nie zauważyłam, żebym od niego tyła, po trzecie: mleczko kokosowe jest bardzo wartościowym produktem i doskonałym zamiennikiem mleka krowiego np. przy alergiach pokarmowych.
Mleko kokosowe jest bogate w aminokwasy i witaminy: E, B1, B3, B5, B6 i C. Stanowi dobre źródło tłuszczu (nasyconych kwasów tłuszczowych, które akurat w tym przypadku nie powodują tycia, wręcz przeciwnie), białka i cukru, a także kwasu foliowego, żelaza, wapnia, potasu i magnezu. Pomaga on bowiem w wielu dolegliwościach, m.in. zapobiega chorobom wątroby, chroni przed osteoporozą, zmniejsza ryzyko chorób serca, poprawia trawienie oraz pracę jelit. Ponadto wspomaga metabolizm, a także leczy i regeneruje tkanki (*). Jak więc widać, spożywane od czasu do czasu, z pewnością nam nie zaszkodzi.
During pumpkin season I have a pleasure to present You another dish with this Autumn queen :) Nice, warming and hearty but also light yellow chicken curry with coconut milk and squash. You may say „wait a minute, coconut milk is not a diet food”. Indeed it has about 154 kcal in 100 ml (while cow’s milk 2% has only 51 kcal) but it is really healthy and we do not eat it every day. 
Coconuts are highly nutritious and rich in fibre, vitamins C, E, B1, B3, B5 and B6 and minerals including iron, selenium, sodium, calcium, magnesium and phosphorous. Unlike cow’s milk, coconut milk is lactose free so can be used as a milk substitute by those with lactose intolerance. It is a popular choice with vegans and makes a great base for smoothies, milkshakes or as a dairy alternative in baking (*).
Składniki (na 2 duże porcje):
1 duża pojedyncza pierś kurczaka lub 2 mniejsze
ok. 500 g dyni obranej ze skóry, bez pestek
1 mała cukinia
1 duży ząbek czosnku
kawałek imbiru (2,5 cm, obrany ze skóry)
1 łyżeczka oleju kokosowego (lub 1 łyżka oleju rzepakowego)
1 kopiasta łyżeczka żółtej pasty curry
1/3 łyżeczki tajskiej pasty ze sfermentowanych krewetek (można pominąć)
200 ml mleka kokosowego
1-2 łyżki sosu rybnego do smaku
1 suszona papryczka chili (może być świeża)
2 listki limonki kaffir
1 łyżka soku z limonki lub cytryny

Przygotowanie:

Dynię i cukinię kroimy w kostkę. Czosnek i imbir drobno siekamy. Pierś kurczaka myjemy, dokładnie osuszamy i kroimy w kostkę.
W woku lub na patelni rozgrzewamy olej kokosowy. Dodajemy czosnek i imbir i smażymy około minutę, od czasu do czasu mieszając, dodajemy pastę curry i całość przesmażamy kolejną minutę. 

Następnie dodajemy kurczaka. Gdy mięso się zetnie dodajemy dynię i przesmażamy razem około 3 minut, dość często mieszając. Dodajemy cukinię, całość zalewamy mlekiem kokosowym.
Dodajemy pastę krewetkową, suszoną papryczkę chili i liście kaffiru. Dusimy nie przykrywając, aż dynia zmięknie (ale nie rozpadnie się). Przed końcem gotowania doprawiamy sosem rybnym, sokiem z limonki i ewentualnie szczyptą cukru do smaku.

Podajemy jako samodzielne danie, ale dla głodomorów może być z ryżem:)

Smacznego!

Ingredients (2 servings):
1 chicken breast, cubed
500 g squash, peeled and cubed
1 small zucchini , cubed
1 garlic clove, finely choped or minced
2,5 cm fresh ginger root, peeled and finely chopped
1 tsp coconut oil or vegtable oil
1 healthy tsp yellow curry paste
1/3 tsp fermented shrimp paste
200 ml coconut milk
1-2 tbsp fish sauce to taste
1 dried chili
2 kaffir lime leaves
1 tbsp fresh lime juice
Preparation:
Heat oil in a wok or a pan an add garlic and gingerr. Fry abot minute stirring from time to time.
Add curry paste and fry another minute, then add cubed chicken. Stir it well with spices and fry until get white. Then add cubbed squash. After 3 minutes add zucchini, coconut milk, shrimp paste, dried chilli and kaffir lime leaves. Cook until pumpkin is done and liquid is reduced a bit. At the end season with fish sauce and lime juice, optionaly with sugar.
You may serve it with rice.
Enjoy!

Duszona wołowina po tajsku / Thai beef with bell pepper

Prosty, choć czasochłonny ze względu na czas duszenia przepis na pyszną wołowinę z warzywami.
Simple but time-consuming dish becuse You will have to simmer beef for about 1,5 h if You want it to be really tender.
 
Składniki / Ingredients (2 porcje / 2 servings):
kawałek świeżego imbiru (ok. 2,5 cm) posiekanego / fresh ginger root, about 2,5 cm long, chopped
2 ząbki czosnku, posiekane / 2 garlic cloves, chopped
1 łyżka oleju roślinnego np. rzepakowego / 1 tbsp vegetable oil
300 g wołowiny pokrojonej w cienkie paseczki / 300 g beef cut into strips
1/2 czerwonej papryki, pokrojonej w słupki / 1/2 red bell pepper cut into julienne
1/2 żółtej papryki, pokrojonej w słupki / 1/2 yellow bell pepper cut into julienne
1 marchew pokrojona w słupki / 1 carrot cut into julienne
3/4 szklanki bulionu wołowego / 3/4 cup of beef stock
1/3 szklanki czerwonego, wytrawnego wina / 1/3 cup of red dry wine
marynata / marinade:
1 łyżka sosu rybnego / 1 tbsp fish sauce
2 łyżeczki sosu tamaryndowego (tajskiego słodko-kwaśnego, gotowego; można zastąpić np. 1 łyżką pasty z rozpuszczonej pulpy tamaryndowej połączoną z 2 łyżeczkami brązowego cukru i 1 łyżeczką sosu rybnego) / 2 tsps of a tamarind sauce (thai sauce ready to eat, but You may replace it by 1 tbsp of a tamarind pulp paste mixed with 2 tsps brown sugar and 1 tsp fish sauce)
2 łyżki soku z limonki / 2 tbsps lime juice
Przygotowanie:
Dokładnie łączymy ze sobą składniki marynaty, którą następnie dokładnie nacieramy pokrojone w paski mięso. Odstawiamy do lodówki na co najmniej 2 godziny.
Na oleju przesmażamy około minuty czosnek z imbirem, po czym dodajemy wołowinę wraz z marynatą. Smażymy, często mieszając, aż mięso się zetnie. Następnie wlewamy wino, chwilę redukujemy, po czym wlewamy bulion. Zmniejszamy ogień i dusimy pod przykryciem około 1,5 godziny.
Następnie dodajemy pokrojoną w słupki marchew i paprykę i całość dusimy około 10 minut bez przykrycia.
Podajemy z ryżem jaśminowym.
Smacznego!
Preparation:
Combine marinade ingredients in a bowl, add beef and toss. Refrigerate for at least 2 hours.
Heat a wok or a frying pan. Add oil ginger and garlic. Stir-fry for about one minute and then add beef. Stir-fry another 3 minutes until browned. Then pour wine and simmer until reduced by half. Pour a beef stock and let it simmer under cover about 1,5 hour.
Add a carrot and peppers cut into julienne and simmer 10 more minutes uncovered.
Serve with jasmine rice.

Tom Kha Hed, tajska zupa grzybowa / Thai coconut mushroom soup

Zupa ta chodziła za mną bardzo długo, a chęć na nią nieustannie podsycała we mnie autorka bloga „Kuchnia Tajska według Dagmary”, która przygotowała dwie przepyszne zupy grzybowe. Cóż mi pozostało? Zakasać rękawy i zaspokoić swój apetyt na zupę grzybową w tajskim wydaniu. Przygotowując ją skorzystałam z tradycyjnego przepisu na bazę Tom Kha oraz porad Dagmary. Dorzuciłam też 3 suszone kapelusze prawdziwków, które znacząco „podkręciły” smak zupy.
Z całego serca polecam Wam tę nieziemsko aromatyczną zupę. Może ona stanowić alternatywę dla tradycyjnej, polskiej zupy grzybowej.
Składniki (na 4 porcje) / Ingredients (4 servings):

500 ml bulionu drobiowego / 500 ml chicken stock
kawałek (3 cm) obranego imbiru / fresh ginger (3 cm long)
2 ząbki czosnku / 2 garlic cloves
2 łyżeczki pasty z trawy cytrynowej / 2 tsp lemongrass paste
3 liście limonki kaffir / 3 kaffir lime leaves
1 suszona chili / 1 dried chili
8 pieczarek pokrojonych w plasterki / 8 sliced champignon mushrooms
5 grzybków shiitake / 5 dried shiitake mushrooms
3 kapelusze suszonego prawdziwka / 3 dried boletus mushroom caps
400 ml mleka kokosowego / 400 ml coconut milk
2 łyżki sosu rybnego / 2 tbs fish sauce
łyżeczka cukru / 1 tsp brown sugar
sok z połowy limonki / juice from 1/2 lime
pół łyżeczki galangalu (można pominąć) / 1/2 tsp galangal powder

Przygotowanie:

Grzybki shiitake i prawdziwki zalewamy ok. 150 ml wrzątku i moczymy około 30 minut. Następnie kroimy je w plasterki, a wodę, w której się moczyły zachowujemy do zupy.
Do garnka wlewamy bulion, dodajemy imbir, rozgnieciony ząbek czosnku, suszoną papryczkę, liście limonki kaffir i pastę z trawy cytrynowej (lub 1 łodygę zmiażdżoną tłuczkiem). Zagotowujemy i pod przykryciem gotujemy około 10 minut.
Następnie odławiamy czosnek i imbir (oraz łodygę trawy cytrynowej, jeżeli jej użyliśmy), a do zupy dodajemy pokrojone w plasterki pieczarki oraz pozostałe grzyby wraz z wodą, w której się moczyły. Całość zagotowujemy, dodajemy mleko kokosowe, sos rybny, galangal oraz cukier i całość gotujemy około 10 minut. Dodajemy sok z limonki i gotujemy jeszcze ok. 5 minut. Przed podaniem odławiamy liście kaffiru i papryczkę chili. Zupę możemy posypać kolendrą lub natką pietruszki. Jeżeli taka zupa jest dla nas zbyt mało sycąca, możemy ją podawać np. z makaronem soba (próbowałam i jest naprawdę super).
Smacznego!

Preparation:
Soak shiitake and boletus caps for about 30 minutes in hot water (about 150 ml) and then slice them. Keep the water from soaking, we will add it to a soup.
Pour a stock in a pot, add peeled ginger, crushed garlic cloves, dried chili, kaffir lime leaves and lemongrass paste (or 1 bruised lemongrass). Bring it to a boil and then simmer on a medium-low heat for about 10 minutes.
Remove the garlic, ginger and lemongrass (if You used a root). Add to the soup sliced champignons mushrooms, shiitake and boletus mushrooms with a water in which they were soaking. Bring it to a boil, add coconut milk, fish sauce, galangal powder and sugar and simmer for about 10 minutes. Add a fresh lime juice and simmer for next 5 minutes.
Remove chili and kaffir lime leaves before serving. Serve with chopped cilantro leaves (or parsley). For a big hunger You may serve soup with soba noodles (it is relly delicious in that combination).
Enjoy Your meal!

Warzywa w sosie z orzeszków ziemnych i mleka kokosowego

Lubicie warzywa? Ja uwielbiam w każdej postaci – surowe, duszone, pieczone, grillowane i gotowane na parze. Są idealne o każdej porze dnia, a do tego pozwalają nam zachować dobrą formę i zdrowie. Kuchnia azjatycka obfituje w dania z dużą ilością warzyw, do tego ze wspaniałymi przyprawami, wzmacniającymi nasz organizm. Ostatnio zasłyszałam gdzieś, że najzdrowszymi kuchniami świata są: włoska, japońska i tajska. Dzisiaj proponuję Wam warzywa w wersji tajskiej. Co prawda brukselka raczej nie jest typowym składnikiem dań kuchni orientalnej, ale dlaczego nie? Co więcej, być może znienawidzona przez wielu brukselka, w nowym wydaniu będzie smakować :) Przekonajcie się sami :)
Składniki (na 3-4 porcje):

2 marchewki
300 g brukselki
6 liści kapusty pekińskiej
200 g fasolki szparagowej
1 łyżka oleju kokosowego (lub rzepakowego)
1 ząbek czosnku
1 szalotka
1 łyżeczka pasty chili lub sambal oelek
2 łyżki jasnego sosu sojowego
2 łyżki sake (można pominąć lub zastąpić półwytrawnym białym winem)
2 łyżki masła orzechowego (może być gładkie lub z orzeszkami)
5 łyżek mleka kokosowego
Przygotowanie:

Brukselkę obieramy z pierwszej warstwy liści, odcinamy zgrubiałe końcówki, lekko nacinamy na czubku na krzyż, płuczemy i obgotowujemy w osolonym i posłodzonym wrzątku 5 minut od ponownego zagotowania (gotujemy bez pokrywki, żeby nie zgorzkniała).
Fasolkę szparagową obgotowujemy w posolonym wrzątku około 5 minut. Marchewkę obieramy i kroimy pod kątem w cienkie plastry. Liście kapusty pekińskiej kroimy w paski.
W woku lub w głębokiej patelni rozgrzewamy olej. Dodajemy drobno posiekaną szalotkę, smażymy aż się zeszkli, po czym dodajemy drobno posiekany czosnek i smażymy około minuty. Następnie dodajemy pastę chili oraz marchew i dość często mieszając całość smażymy około 5 minut. Dodajemy ugotowaną brukselkę i fasolkę szparagową oraz sos sojowy i wino ryżowe i dusimy około minuty.
Masło orzechowe mieszamy z mlekiem kokosowym. Wlewamy do woka, dorzucamy posiekaną kapustę i całość dusimy jeszcze około 3 minut.
Smacznego!
Przepis zainspirowany „Kuchnią tajską” Christine France

 Kuchnia tajska

Biało-zielone curry z kurczakiem, rzodkwią i cukinią

Chyba lekko podziębiłam się. Nie wiem jakim cudem, ale cóż… A na przeziębienie najlepszy jest czosnek, imbir i sok z cytryny. Wszystko to możemy znaleźć w curry, które dodatkowo, dzięki chili porządnie nas rozgrzeje. Curry z dodatkiem zielonej pasty, kurczaka, białej rzodkwi i cukinii. Takie biało-zielone :)
 
Składniki (na 2 porcje):

2 ząbki czosnku, rozgniecione, posiekane
kawałek (2,5 cm) imbiru, obranego, posiekanego
1 łyżeczka oleju kokosowego
1 kopiasta łyżeczka zielonej pasty curry
1 pierś kurczaka (pojedyncza)
1 biała papryka, pokrojona w kostkę
1 łodyga selera naciowego, obrana i pokrojona w plasterki
1/4 białej rzodkwi (długiej) pokrojonej w cienkie pół-plasterki
pół średniej wielkości dużej cukinii
200 ml mleka kokosowego
2 łyżki sosu rybnego
2 liście limonki kaffir (lub skórka otarta z połowy limonki)
1 łyżka soku z limonki lub cytryny
szczypta cukru
opcjonalnie 1/4 łyżeczki pasty ze sfermentowanych krewetek

Przygotowanie:

W woku lub na patelni rozgrzewamy olej. Wrzucamy imbir i czosnek, które przesmażamy około 30 sekund. Następnie dodajemy pastę curry, którą także przesmażamy około 30 sekund, po czym dodajemy pokrojoną w kostkę pierś kurczaka. Smażymy, aż mięso się „zetnie”. Wówczas dodajemy paprykę, łodygę selera i rzodkiew. Smażymy około 2 minut, po czym całość zalewamy mlekiem kokosowym.
Dodajemy listki kaffiru (lub skórkę limonki), sos rybny, pastę krewetkową i cukier. Całość dusimy około 5 minut, po czym dodajemy pokrojoną w pół-plasterki cukinię. Ponownie dusimy około 5 minut. Na końcu doprawiamy do smaku sokiem z cytryny lub limonki i ewentualnie sosem sojowym, gdyby było zbyt mało słone.
Podajemy np. z ryżem jaśminowym lub spożywamy samodzielnie.

Smacznego!
Kuchnia tajska

Kaczka w sosie z tamaryndowca z makaronem ryżowym

Przygotowanie kaczej piersi może wydawać się skomplikowane, ale wcale takie nie jest. Wystarczy dobrze ją zamarynować i następnie bardzo krótko smażyć, żeby nie stała się twarda jak podeszwa. Można ją też upiec, ale jest to bardziej czasochłonne i nie zawsze mięso wyjdzie takie, jak dokładnie chcemy. Ja kaczą pierś zawsze smażę i zapewniam, że nie jest to trudne, a warto spróbować.  Dzisiaj przedstawiam Wam przepis na kaczą pierś w sosie z tamaryndowca z makaronem ryżowym. Sok z owoców tamaryndowca jest powszechnie stosowaną przyprawą kuchni indyjskiej i tajskiej, ale możemy się z nim spotkać także w kuchni meksykańskiej czy angielskiej (jest on jednym ze składników sosu worcestershire). W Polsce tamaryndowiec jest dostępny w postaci gotowego sosu słodko-kwaśnego (tajskiego) lub bloku bądź koncentratu, które należy rozrobić w wodzie. Ja skorzystałam z gotowego sosu, bo tylko taki udało mi się kupić.
Przepis kuchni tajskiej, powzięty z książki „Kuchnia tajska” France Christine, lekko zmodyfikowany.
Składniki (na 2 porcje):
1 pierś kaczki ze skórą
100 g makaronu ryżowego
1 łyżeczka oleju sezamowego (z prażonych ziaren sezamu)
1 szalotka
1 łyżka oleju roślinnego
2 łyżki gotowego sosu z tamaryndowca
marynata do kaczki:
1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
1 łyżka sambal oelek
1 łyżka ciemnego sosu sojowego
1 łyżka płynnego miodu

Przygotowanie:

Pierś myjemy i osuszamy. Nacinamy skórę w kratkę, uważając by nie przeciąć mięsa. Z podanych składników przygotowujemy marynatę, którą dokładnie nacieramy kaczkę. Pozostawiamy ją w tej marynacie kilka godzin, a najlepiej całą noc.
Makaron ryżowy moczymy we wrzątku, według przepisu na opakowaniu, tak żeby był al dente. Po odcedzeniu mieszamy go z olejem sezamowym.

Pierś dokładnie osączamy z marynaty np. za pomocą łyżki (marynatę zachowujemy). Układamy pierś na suchej i zimnej patelni teflonowej skórą do dołu. Włączamy średni gaz i smażymy około 6-8 minut, aż skóra się zrumieni. Przewracamy na drugą stronę i smażymy jeszcze około 5-6 minut. Odkładamy kaczkę na talerz, by „odpoczęła” i nie wyleciały z niej soki podczas krojenia. (Podany przeze mnie czas smażenia odnosi się do kaczki lekko różowej, taka jest według mnie najlepsza, ale możemy wydłużyć smażenie o minutę, dwie z każdej strony, jednak nie więcej, bo stwardnieje).
W międzyczasie na oleju podsmażamy pokrojoną w krążki szalotkę. Gdy się zeszkli, dodajemy do niej pozostałą marynatę oraz 2 łyżki sosu z tamaryndowca. Dusimy około 2 minut. W tym czasie kaczkę kroimy w cienkie plastry, po czym wrzucamy ją do sosu na patelnię. Dodajemy makaron ryżowy i całość tylko podgrzewamy. Natychmiast podajemy.
Smacznego!

Curry rybne z mlekiem kokosowym i pomidorami

Dosyć dawno nie zamieszczałam żadnego przepisu, ale byłam w odwiedzinach u rodziców i po prostu nie miałam czasu. Ale gotowałam i dzisiaj mam dla Was przepis na rybne curry z mlekiem kokosowym i pomidorami. Curry można podać z ryżem lub zjeść jako samodzielne danie. Ja jadłam je jako bardzo gęstą zupę bez dodatków, bo chyba muszę zacząć ograniczać się z jedzeniem ;)
Składniki (na 2-4 porcje, w zależności od tego czy z ryżem czy bez):
500 g filetów dorsza lub innej ryby (bez skóry)
1 łyżka oleju rzepakowego
1 szalotka
1 łyżeczka pasty massaman (użyłam tej, co ostatnio robiłam samodzielnie, ale można zastąpić ją np. czerwoną lub żółtą pastą curry, wówczas do dania dodajemy także 1/3 łyżeczki mielonego cynamonu i 2 goździki)
1/2 żółtej papryki
1/2 czerwonej papryki
3 listki limonki kaffir (lub skórka otarta z połowy limonki)
1/3 łyżeczki kurkumy
puszka krojonych pomidorów
200 ml mleka kokosowego
1 łyżka sosu rybnego
opcjonalnie sos sojowy (gdyby pasta curry była mało słona)
Przygotowanie:

Na oleju podsmażamy pokrojoną w pół-plasterki szalotkę. Gdy się zeszkli dodajemy pastę massaman lub curry i chwilę przesmażamy do uwolnienia aromatu. Następnie wrzucamy pokrojoną w kostkę paprykę. Smażymy około 2 minut i dodajemy pomidory w puszce, listki limonki kaffir (lub skórkę) i kurkumę (a także cynamon i goździki, jeżeli korzystamy z past curry). Całość dusimy, nie przykrywając, na średnim ogniu około 5 minut, po czym dodajemy mleko kokosowe i na dość sporym ogniu gotujemy około 5 minut. Dodajemy sos rybny i pokrojoną w kostkę rybę i dusimy około 5 minut. W razie potrzeby na końcu doprawiamy sosem sojowym oraz odrobiną soku z cytryny, gdyby pomidory z puszki nie były dość kwaskowate.
Smacznego!

Tajskie curry massaman z tofu i przepis na domową pastę massaman

Cury massaman (masaman lub mussuman) jest muzułmańską odmianą tajskiego curry, spożywaną głównie w południowej Tajlandii. Oprócz składników typowych dla tajskiego curry takich jak np. mleko kokosowe, chili czy pasta krewetkowa, znajdziemy w nim np. liście laurowe, cynamon, goździki i kardamon. Ze względu na muzułmańskie korzenie, curry massaman przyrządza się z kurczaka, wołowiny, jagnięciny lub tofu, w żadnym wypadku z wieprzowiny. Obowiązkowym składnikiem curry massaman są ziemniaki, marchew i orzechy oraz specjalna, znacznie różniąca się smakiem od typowych past curry, pasta curry massaman.
Pastę curry massaman najlepiej przygotować samodzielnie. Nie wymaga to wiele pracy, choć wysiłku (jeżeli używamy moździerza) i owszem. Oczywiście składniki pasty możemy po prostu zmiksować, ale ucieranie pasty w moździerzu gwarantuje lepsze wydobycie aromatu jej składników. Cechą charakterystyczną tej pasty jest także to, że większość składników powinniśmy podprażyć lub opiec nad ogniem (np. cebulę, tak jak do naszego rosołu). Wiem, brzmi to strasznie pracochłonnie, ale efekt jest tego wart.
Składniki (na 2 porcje curry, a pasty trochę nam zostanie):
pasta curry massaman:
4 ziarna kardamonu
kawałek (ok. 5 cm) cynamonu w lasce (ewentualnie łyżeczka cynamonu mielonego)
5 goździków
1 łyżeczka ziaren kolendry
1 łyżeczka ziaren kuminu
1/2 łyżeczki ziaren czarnego pieprzu
4-6 suszonych papryczek chili (moczonych uprzednio 10 min. w wodzie)
pół łodygi trawy cytrynowej (lub łyżeczka pasty z trawy cytrynowej)
2,5 cm kawałek imbiru lub galangalu
3-4 ząbki czosnku
2 szalotki
1 spora łyżeczka soli
szczypta gałki muszkatołowej
1 łyżeczka pasty krewetkowej

Przygotowanie:
Kardamon, goździki, kumin, gorczycę, cynamon w laskach (jeżeli takiego używamy) i czarny pieprz prażymy na suchej patelni około 2 minut.
Namoczone chili pozbawiamy szypułki i nasion, osuszamy i razem z trawą cytrynową pokrojoną w cieniutkie kawałki chwilę podsmażamy (jeżeli mamy pastę z trawy cytrynowej, dodamy ją dopiero na końcu do gotowej pasty curry).
Szalotki opalamy nad ogniem podobnie jak opalamy cebulę do rosołu.
Przygotowujemy moździerz i zbieramy siły ;) Uwaga! Ważna jest kolejność ucierania składników. Najpierw ucieramy pokrojone chili z solą. Gdy będą praktycznie rozdrobnione dodajemy trawę cytrynową, którą ucieramy aż będzie prawie gładka. Następnie dodajemy podprażony kardamon, kumin, kolendrę, goździki i pieprz i dalej ucieramy na gładko. Następnie dodajemy posiekany imbir i czosnek i dalej ucieramy na gładko. Nie należy się zrażać, bo pasta osiągnie gładkość, tylko może to trochę potrwać.
W tym momencie dodajemy cynamon (jeżeli używamy proszku), gałkę muszkatołową i pastę z trawy cytrynowej (jeżeli nie używaliśmy łodygi).
Jeżeli mamy wszystko utarte na gładko, musimy dodać cebulę. Ze względu na to, że mój moździerz nie jest wielki i raczej nie zmieściłby szalotek, po prostu zmiksowałam je i dodałam do pasty. Na końcu dodajemy pastę krewetkową (trudno ją czymkolwiek zastąpić, ale w razie czego użyjmy łyżki sosu rybnego lub łyżeczki pasty z przetartych anchois) i całość dokładnie mieszamy. Pasta jest gotowa.
Curry maasaman z tofu:

2 ziemniaki pokrojone w plasterki
2 marchewki pokrojone w plasterki
1 cebula
1 łyżka oleju kokosowego lub rzepakowego
1/2 czerwonej papryki pokrojonej w kostkę
180 g twardego tofu
2 liście laurowe
1-4 łyżki pasty massaman (jest bardzo ostra, więc od naszej tolerancji zależy ile jej damy)
1 łyżeczka cukru
1-2 łyżki soku z cytryny
200 ml mleka kokosowego
200 ml wody
garść podprażonych orzeszków ziemnych lub nerkowca

Przygotowanie:

W woku na oleju szklimy cebulę. Następnie dodajemy pastę massaman i przesmażamy około 1-2 minuty do uwolnienia aromatu. Dodajemy pokrojoną w kostkę paprykę oraz marchew pokrojoną w plastry i chwilę razem smażymy. Wlewamy mleko kokosowe i wodę, dodajemy liście laurowe i gotujemy około 5-7 minut. Następnie dodajemy ziemniaki i pokrojone w kostkę tofu i całość dusimy, aż ziemniaki zmiękną, a curry uzyska konsystencję jaką lubimy. Na koniec dodajemy orzechy i doprawiamy cukrem i sokiem z cytryny.
Podajemy jako samodzielne danie wegetariańskie.
Smacznego!

Przepis na pastę pochodzi z tej strony internetowej zaś przepis na curry z książki „Kuchnie Świata”.

Tajskie czerwone curry z indykiem

Bardzo łatwy i szybki w wykonaniu przepis na tajskie curry z mlekiem kokosowym. Istnieje wiele przepisów na curry, bo w zasadzie można przygotować je ze składników, jakie tylko przyjdą nam do głowy, pamiętając o złotej zasadzie tajskiej kuchni – wyważonego połączenia pięciu smaków: słonego, słodkiego, kwaśnego, gorzkiego i pikantnego (choć literalnie to nie jest smak :) Dzisiaj przedstawiam Wam przepis na pierwsze, samodzielnie przygotowane przeze mnie kiedyś curry, dzięki któremu rozkochałam się w tej kuchni. Curry z filetem z indyka i papryką.

Składniki (na 2 porcje):

250 g filetu z piersi indyka lub kurczaka pokrojonego w kostkę
1 żółta papryka
pół czerwonej papryki
1 łyżka oleju kokosowego lub innego roślinnego
2 ząbki czosnku
kawałek startego lub posiekanego świeżego imbiru
pół puszki mleka kokosowego (200 ml)
2 łyżeczki czerwonej pasty curry
1 łyżka sosu rybnego
2-3 listki limonki kaffir
2 łyżki octu ryżowego (lub 1 łyżka białego winnego)
pół łyżeczki brązowego cukru
opcjonalnie łyżka posiekanej świeżej kolendry lub natki pietruszki

Przygotowanie:

W woku lub na patelni rozgrzewamy olej. Dodajemy posiekany i rozgnieciony czosnek oraz starty imbir. Przesmażamy około 30 sekund pilnując, by przyprawy nie przypaliły się. 

Następnie dodajemy pokrojone mięso i smażymy aż się „zetnie”. Wówczas dodajemy pokrojone w dużą kostkę papryki. Smażymy razem około minuty. 

Wlewamy mleko kokosowe, dodajemy listki limonki kaffir (można je zastąpić startą skórką z limonki), pastę curry, sos rybny i cukier. 

Mieszamy i dusimy, aż mięso będzie miękkie. Pod koniec gotowania dodajemy ocet, a sos redukujemy do pożądanej gęstości (tajskie curry z natury jest dość rzadkie w porównaniu do sosów kuchni polskiej). 

Przed podaniem posypujemy świeżą kolendrą lub natką pietruszki. Podajemy np. z ryżem jaśminowym.
Smacznego!

Tajska zupa Tom Yum Gai

Tom Yum to najbardziej znana na świecie tajska zupa. Charakteryzuje się kwaśno-ostrym smakiem. W jej skład wchodzą: pasta tom yum, grzyby i najczęściej krewetki. Czasami podawana jest także z kurczakiem, tak jak i w mojej wersji. Tradycyjnie tom yum nie zawiera mleka kokosowego, więc dodanie go do zupy przeistacza ją w całkiem inne danie. Jeżeli koniecznie musimy zabielić zupę, wówczas użyjmy mleka krowiego (około pół szklanki). Ja go nie dodawałam, bo dla mnie ostro-kwaśny smak tej zupy oraz jej klarowność stanowią ideał. Pastę tom yum, która jest podstawowym składnikiem, możemy kupić gotową lub poszczególne jej składniki po prostu dodać do zupy. Użyłam gotowej, ponieważ została mi po przyrządzaniu innych dań.




Składniki (na 4 porcje):


3 kopiaste łyżki pasty tom yum

lub:

3 papryczki chili
5 gałązek świeżej kolendry
2 łyżki sosu rybnego
3 listki limonki kaffir
1 łodyga trawy cytrynowej lub 1 łyżeczka pasty z trawy cytrynowej
sok z połowy limonki
kawałek startego galangalu lub imbiru*

* wszystkie te składniki możemy zmiksować, wówczas otrzymamy pastę, której 3-4 łyżki dodajemy do zupy (najlepiej stopniowo, próbując czy nie wyjdzie zbyt ostra – dużo zależy od rodzaju chili)
10 grzybków shitake lub pieczarek (użyłam pieczarek)
1 duża pojedyncza pierś kurczaka
4 szklanki wody lub drobiowego bulionu
2 drobno posiekane dymki ze szczypiorem


Przygotowanie:


Pierś kurczaka płuczemy, osuszamy i kroimy w paseczki. Pieczarki obieramy lub oczyszczamy i kroimy w plasterki. Jeżeli używamy grzybków shitake, namaczamy je według instrukcji na opakowaniu i następnie kroimy w paski. 

Kurczaka i grzyby wrzucamy do garnka. Zalewamy wodą (lub bulionem) i dodajemy pastę tom yum lub jej poszczególne składniki. Gotujemy około 15 minut od zagotowania wody, aż kurczak będzie miękki. Zestawiamy zupę z ognia i dodajemy posiekane dymki. Podajemy na ciepło.


Smacznego!

Smażone tofu z warzywami na ostro

Ze względu na upały ograniczam swoją aktywność kulinarną do minimum. Jednak trzeba coś jeść i azjatyckie potrawy są idealne w upalne dni, ponieważ przygotowuje się je w iście ekspresowym tempie. Kilka minut dla tofu, kilka dla warzyw i możemy zajadać. Przepis pochodzi z książki „Kuchnia tajska” Christiny France.




Składniki (na 1-2 porcje):

200 g twardego tofu
pół żółtej papryki
1 marchew
ząbek czosnku
1,5 łyżki oleju roślinnego
sos:
1 łyżeczka ostrego sosu chili lub 2 posiekane papryczki
1,5 łyżki sosu sojowego
1 łyżka sosu rybnego
2 łyżki soku z limonki lub cytryny
płaska łyżeczka brązowego cukru

Przygotowanie:

Marchew obieramy i kroimy w zapałkę. 
Paprykę kroimy w cienkie paseczki o długości podobnej do marchewkowych zapałek. Tofu osuszamy papierowym ręcznikiem i kroimy w kostkę wielkości 2×2 cm. 

Na patelni rozgrzewamy niecałą łyżkę oleju i następnie układamy kostki tofu. Smażymy, aż się zrumienią ze wszystkich stron (w tym celu delikatnie obracamy je co jakiś czas). 

Zdejmujemy ser z patelni i rozgrzewamy drugą niepełną łyżkę oleju. Wrzucamy pokrojony w plasterki czosnek i smażymy, aż się zeszkli. Następnie dorzucamy marchewkę i paprykę i smażymy około 3 minut. 

W międzyczasie z podanych składników przygotowujemy sos (jeżeli będzie zbyt kwaśny można dodać więcej cukru, zbyt słodki – więcej soku z limonki lub cytryny). Do podsmażonych warzyw dodajemy tofu i całość polewamy przygotowanym sosem.

Smacznego!