Ze względu na upały ograniczam swoją aktywność kulinarną do minimum.
Jednak trzeba coś jeść i azjatyckie potrawy są idealne w upalne dni,
ponieważ przygotowuje się je w iście ekspresowym tempie. Kilka minut dla
tofu, kilka dla warzyw i możemy zajadać. Przepis pochodzi z książki
„Kuchnia tajska” Christiny France.
Składniki (na 1-2 porcje):
200 g twardego tofu
pół żółtej papryki
1 marchew
ząbek czosnku
1,5 łyżki oleju roślinnego sos:
1 łyżeczka ostrego sosu chili lub 2 posiekane papryczki
1,5 łyżki sosu sojowego
1 łyżka sosu rybnego
2 łyżki soku z limonki lub cytryny
płaska łyżeczka brązowego cukru
pół żółtej papryki
1 marchew
ząbek czosnku
1,5 łyżki oleju roślinnego sos:
1 łyżeczka ostrego sosu chili lub 2 posiekane papryczki
1,5 łyżki sosu sojowego
1 łyżka sosu rybnego
2 łyżki soku z limonki lub cytryny
płaska łyżeczka brązowego cukru
Marchew obieramy i kroimy w zapałkę.
Paprykę kroimy w cienkie paseczki o długości podobnej do marchewkowych
zapałek. Tofu osuszamy papierowym ręcznikiem i kroimy w kostkę wielkości
2×2 cm.
Na patelni rozgrzewamy niecałą łyżkę oleju i następnie układamy
kostki tofu. Smażymy, aż się zrumienią ze wszystkich stron (w tym celu
delikatnie obracamy je co jakiś czas).
Zdejmujemy ser z patelni i
rozgrzewamy drugą niepełną łyżkę oleju. Wrzucamy pokrojony w plasterki
czosnek i smażymy, aż się zeszkli. Następnie dorzucamy marchewkę i
paprykę i smażymy około 3 minut.
W międzyczasie z podanych składników
przygotowujemy sos (jeżeli będzie zbyt kwaśny można dodać więcej cukru,
zbyt słodki – więcej soku z limonki lub cytryny). Do podsmażonych warzyw
dodajemy tofu i całość polewamy przygotowanym sosem.
Smacznego!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz