Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drób. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drób. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 kwietnia 2015

Kurczak z migdałami po chińsku

Zapraszam Was na aromatyczne danie kuchni chińskiej - kurczaka smażonego z grzybami i pędami bambusa, z chrupiącą posypką ze zrumienionych migdałów. Przygotowuje się je w iście ekspresowym tempie, jak większość dań azjatyckich. Danie najlepiej podawać samodzielnie, ponieważ nie zawiera ono wiele sosu, który mógłby "nawilżyć" ryż.

Zainspirował mnie przepis z książki  Rosemary Brissenden "South East Asian Food". Dokonałam małych zmian, by nieco "odchudzić" danie i nie użyłam kasztanów wodnych, gdyż ich nie posiadałam :)
 

Składniki (na 2 porcje):

1 podwójna pierś kurczaka
50 g płatków migdałowych
2 łyżki oleju roślinnego np. sezamowego surowego, kokosowego lub rzepakowego
mała marchewka pokrojona w zapałki
6-7 pieczarek, pokrojonych w plasterki
2 ząbki czosnku
2 łyżki pędów bambusa

marynata do kurczaka:
1 łyżka jasnego sosu sojowego
1 łyżka octu ryżowego
1 łyżeczka mąki kukurydzianej
ok. 3/4 łyżeczki mielonego pieprzu syczuańskiego lub zwykłego

Przygotowanie:
Najlepiej przygotować wszystko wcześniej, gdyż w trakcie gotowania nie będzie na to czasu.

Pierś kurczaka kroimy w kostkę lub cienkie, ale dość szerokie kawałki. Mieszamy ze sobą składniki marynaty i dokładnie pokrywamy nią mięso. Odstawiamy na około 10 minut.

W suchym woku prażymy płatki migdałowe, następnie wyciągamy je i odstawiamy.

W woku rozgrzewamy 1 łyżkę oleju. Wrzucamy marchewkę i pieczarki i na dużym ogniu smażymy, aż pieczarki puszczą wodę (około 3 minut). Odparowujemy ją i wrzucamy rozgnieciony i drobno posiekany czosnek. Po około minucie dodajemy pędy bambusa, zmniejszamy ogień i całość smażymy jeszcze około 3 minut.

Usmażone warzywa i grzyby wyciągamy z woka i wlewamy do niego pozostałą łyżkę oleju. Na dużym ogniu smażymy kurczaka, aż będzie gotowy. Wówczas dodajemy do niego warzywa, wlewamy 3 łyżki wody i całość dusimy jeszcze minutę.

Przekładamy danie na talerze i posypujemy zrumienionymi migdałami.

Smacznego!

czwartek, 9 kwietnia 2015

Lekki stir fry z indyka z zielonymi warzywami

Przyszła wiosna, czas wrócić do formy sprzed zimy. Generalnie nie mam problemów z utrzymaniem wagi zimą, ale w tym roku jakoś tak, rach ciach i dwa kilo mnie więcej :( Będę biegać - to na pewno, bo nie lubię żyć w bezruchu. Ba! Miałam biegać już jakiś miesiąc temu, ale najpierw dopadła mnie angina, później ponownie nastała zima (w śniegu biegać nie będę, z dopiero co wyleczoną anginą, bo pewnie dostałabym zapalenia płuc - takie tam wymówki ;). Ale w weekend bierzemy tyłki w troki i do lasu... Póki co musi wystarczyć lżejsze jedzenie. Lekki indyk, brokuły i fasolka szparagowa - moja propozycja na smaczne i lekkie danie. Jeżeli wydaje się Wam mało sycące - dorzućcie do niego makaron - świetnie będzie tu pasował gryczany soba.


Składniki (na 2 porcje):

200 g fileta z indyka, pokrojonego w niedużą kostkę
200 g mrożonej (w sezonie świeżej) fasolki szparagowej
1 mały świeży brokuł, podzielony na małe różyczki
1 łyżeczka oleju kokosowego lub łyżka rzepakowego
1 duży ząbek czosnku, pokrojony w cienkie plasterki
1 szalotka, z grubsza posiekana
3-4 plasterki imbiru, drobno posiekane
ziarna sezamu
1 łyżeczka oleju z prażonych ziaren sezamu

sos:
1/4 szklanki bulionu drobiowego (najlepiej bez soli) lub wody
2 łyżki sosu rybnego (jeżeli używamy słonego bulionu, dodajmy tylko jedną łyżkę sosu)
1- 2 łyżeczki sosu sriracha (lub innego ostrego sosu chili)
1 łyżeczka brązowego cukru
2 łyżki soku z limonki lub cytryny

Przygotowanie:

Fasolkę szparagową wrzucamy do osolonego wrzątku na 5 minut, następnie ją odcedzamy.

Dokładnie mieszamy wszystkie składniki sosu.

W woku lub dużej patelni rozgrzewamy olej kokosowy lub rzepakowy. Wrzucamy szalotkę, a gdy się zeszkli dodajemy czosnek i imbir. Smażymy około minutę, po czym dodajemy mięso. 

Gdy mięso zetnie się z każdej strony, dorzucamy fasolkę szparagową i podzielonego na małe różyczki brokuła. Podlewamy sosem i całość dusimy pod przykryciem około 5-6 minut, lub tak długo, aż brokuł będzie tak miękki jak lubicie. Jeżeli na patelni będzie za dużo płynu, zredukujcie go podkręcając gaz.  

Na samym końcu, tuż przed podaniem dodajemy olej z prażonych ziaren sezamu, a całość posypujemy ziarnami sezamu.

Podajemy jako danie samodzielne lub z makaronem.

Smacznego!

środa, 1 kwietnia 2015

Dakdoritang - koreański, pikantny gulasz z kurczaka

Koreański pikantny gulasz z kurczaka - w zasadzie słowo "pikantny" nie jest żadną cechą charakterystyczną tej potrawy, ponieważ większość koreańskich dań jest ostra. Ulubioną przyprawą Koreańczyków jest gochugaru - płatki suszonej chili, na bazie której powstaje także sojowa, pikantna pasta chili - gochujang. Jedno bądź drugie dodaje się do potraw w ogromnych ilościach. Nawet dla mnie, osoby lubującej się w pikantnych daniach, potrawy przygotowane według prawdziwych koreańskich przepisów są po prostu za ostre. Metodą prób i błędów doszłam jednak do ilości chili, która nie będzie dla mnie zabójcza ;) Jeżeli nie macie dużej tolerancji dla ostrości, zmniejszcie jeszcze bardziej ilość chili.

Dakdoritang to bajecznie prosty gulasz z kurczaka z marchewką i ziemniakami. Gdyby nie charakterystyczny smak gochujang, byłby on banalną, wręcz nudną potrawką z kurczaka. A tak? Pasta nadaje mu całkowicie inny, nieznany nam smak.

Przepis (zmodyfikowany) pochodzi ze strony Korean Bapsang. 


Składniki (na 2 porcje):

1 duża podwójna pierś kurczaka, pokrojona w dużą kostkę
3 ziemniaki, obrane ze skóry, pokrojone w dość dużą kostkę
1 marchew, obrana, pokrojona w półplasterki
1 szalotka, pokrojona w kostkę
2 ząbki czosnku, pokrojone w plasterki
kawałek świeżego imbiru (ok 2 cm), drobno posiekany

sos:
1 łyżeczka brązowego cukru
2 łyżki jasnego sosu sojowego
2 łyżki sake (lub białego wytrawnego wina)
1 łyżeczka płynnego miodu
2 łyżki sosu gochujang (trudno go zastąpić, ale można dodać np. 2 łyżki jasnej pasty miso plus 2 łyżeczki mielonej chili plus dodatkową łyżkę sake lub wina)
szczypta pieprzu

do podania:
1 łyżka oleju z prażonych ziaren sezamu
1 łyżeczka ziaren sezamu
pół pęczka szczypioru, posiekanego

Przygotowanie:

W miseczce mieszamy sos sojowy, cukier i sake, do momentu całkowitego rozpuszczenia cukru. Następnie dodajemy miód, pastę gochujang i pieprz i ponownie mieszamy.

Do garnka (najlepiej o nieprzywierającym dnie) wkładamy kurczaka, ziemniaki, marchew, szalotkę, czosnek i imbir. Wlewamy sos, dodajemy szklankę wody i całość dokładnie mieszamy. Zagotowujemy, zmniejszamy gaz i gotujemy około 30 minut. 10 minut przed końcem zdejmujemy pokrywkę, żeby sos się zagęścił. Gulasz mieszamy może ze dwa-trzy razy, żeby nie rozwalić ziemniaków.

Przed podaniem dodajemy olej sezamowy, ziarna sezamu i posiekany szczypior.

Smacznego!

poniedziałek, 30 marca 2015

Orientalny rosół z kurczaka. Z imbirem, trawą cytrynową i chili.

Zupy - moja miłość. Bez nich nie wyobrażam sobie życia. Zdecydowanie wolę na obiad dobrą, pożywną zupę niż drugie danie. Wiadomo, czasem człowiek (zwłaszcza mężczyzna) nie naje się na obiad samą zupą, ale to zawsze dobry wstęp do reszty posiłku. W Azji - zwłaszcza wschodniej i południowo-wschodniej - jada się bardzo dużo zup. Stanowią one integralny element prawie wszystkich posiłków, łącznie ze śniadaniem (np. zupa miso w Japonii). Rozgrzewają, ułatwiają trawienie i "nawilżają" organizm.

Dzisiejsze danie to moja wariacja na temat polskiego rosołu i aromatycznej, rozgrzewającej, ostro-kwaśnej zupy azjatyckiej. Polskim akcentem jest włoszczyzna, azjatyckim trawa cytrynowa, liście kaffiru, imbir i sos rybny.


Składniki (na 4 porcje):

2 całe udka z kurczaka, obrane z skóry
2 litry wody
2 liście laurowe
1 łyżeczka soli

1 duża pojedyncza pierś kurczaka
250 g mrożonej włoszczyzny pokrojonej w paski
2 łodygi trawy cytrynowej
2 liście limonki kaffir
2 łyżki sosu rybnego
1 łyżka sosu sriracha (lub innego ostrego na bazie chili)
kawałek (około 3 cm) obranego imbiru, pokrojonego w grube plastry
1 łyżeczka brązowego cukru
sok z całej limonki
70około 100 g pszennego makaronu  typu mie lub chow mein
świeża kolendra do podania

Przygotowanie:

Udka zalewamy zimną wodą i zagotowujemy. Zdejmujemy szumy, dodajemy liście laurowe i sól i całość gotujemy na wolnym ogniu co najmniej godzinę.

W międzyczasie trawę cytrynową pozbawiamy zewnętrznej warstwy i miażdżymy ją trzonkiem noża .
Pierś kurczaka płuczemy i kroimy w kostkę.

Gdy udka będą miękkie wyciągamy je z garnka (możemy wykorzystać je do czegoś innego lub po usunięciu kości dodać mięso do zupy). 

Do wywaru wrzucamy trawę cytrynową, imbir, liście kaffiru i pokrojoną pierś kurczaka, zagotowujemy. 

Następnie dodajemy włoszczyznę i całość gotujemy około 10 minut. Doprawiamy sosem rybnym, sosem chili, cukrem i sokiem z limonki i gotujemy kolejne 10 minut. Wrzucamy makaron, gotujemy jeszcze 5 minut.

W razie potrzeby doprawiamy sosem rybnym lub jasnym sojowym (jeżeli zupa będzie zbyt mało słona po dodaniu makaronu).

Rosół podajemy posypany odrobiną świeżej kolendry lub natki pietruszki.

Smacznego!

wtorek, 24 marca 2015

Kurczak z pędami bambusa i grzybami

Łatwa i szybka w przygotowaniu potrawa kuchni chińskiej. Kurczak w gęstym, aromatycznym sosie z dodatkiem pędów bambusa i grzybków shiitake. Przepis zaczerpnęłam z książki Rosemary Brissenden "South East Asian Food", aczkolwiek zmodyfikowałam go trochę. Dodałam ocet ryżowy, żeby nieco ożywić danie i zamiast kawałków kurczaka ze skórą użyłam piersi kurczaka bez skóry.


Składniki (na 2 porcje):

1 podwójna pierś kurczaka bez skóry
sól
3 łyżki mąki kukurydzianej

1 łyżka oleju roślinnego (użyłam czubatą łyżeczkę kokosowego)
2 ząbki czosnku, rozgniecione i drobno posiekane
2 duże plastry imbiru, drobno posiekane
5 grzybów shiitake (lub pieczarek)
pół puszki pędów bambusa
1-2 łyżki ciemnego sosu sojowego
1 łyżka octu ryżowego (lub łyżeczka białego winnego)
pół łyżeczki brązowego cukru
pieprz do smaku (najlepiej syczuański)


Przygotowanie:

Grzyby shiitake zalewamy wrzątkiem, odstawiamy na około 20 minut. Następnie wyciągamy je z wody (zachowujemy szklankę wody, w której się moczyły, żeby dodać do sosu), odcinamy twarde nóżki i kroimy w grube plastry.

Kurczaka kroimy w dużą kostkę. Oprószamy solą i mąką kukurydzianą.

W woku rozgrzewamy olej. Wrzucamy czosnek i imbir i smażymy około 1-2 minut mieszając. 

Dodajemy pokrojone grzyby, smażymy około minuty i dodajemy kurczaka. Smażymy, aż mięso z grubsza się zetnie. Wówczas dodajemy pędy bambusa i wlewamy wodę, w której moczyły się grzyby. 

Dodajemy sos sojowy, cukier i ocet ryżowy i całość gotujemy na dość sporym ogniu około 10 minut (żeby kurczak był ugotowany, a sos był tak gęsty jak lubicie).

Przed podaniem doprawiamy pieprzem.

Smacznego!


czwartek, 19 marca 2015

Nasi goreng - smażony ryż z kurczakiem

Nasi goreng to tradycyjne danie kuchni malajskiej i indonezyjskiej. Dosłownie oznacza smażony ryż. Przepisów na to danie znajdziecie bardzo wiele, ponieważ składniki nasi goreng mogą znacząco różnić się od siebie. Podstawą jest jednak zimny ryż, cebula i jajko, przy czym jajko może przyjmować różną postać - od sadzonego, przez pocięty na kawałki omlet, po rozmącone jajko dodane do potrawy. 

Smażony ryż jest jednym z tych dań, którym nie trzeba poświęcać wiele czasu, więc może być pomysłem na szybki obiad. Pomimo prostych składników zdecydowanie urzeka swoim smakiem.


Składniki (na 2 porcje):

pasta chili:
1/2 ostrej papryczki chili z ziarenkami
1 duży lub 2 mniejsze ząbki czosnku
2 szalotki

2 łyżki oleju rzepakowego
1 duża pojedyncza pierś kurczaka lub 2 małe
2 szklanki ugotowanego, zimnego ryżu (najlepiej "z wczoraj")
2 łyżki jasnego sosu sojowego
2 łyżki prażonej cebulki
2 jajka + odrobina oleju do smażenia

Przygotowanie:

Chili, czosnek i szalotki drobno siekamy, po czym rozgniatamy je w moździerzu (lub blenderze) na pastę.

Pierś kurczaka kroimy w drobną kostkę.

Na patelni rozgrzewamy olej, dodajemy pastę chili i chwilę przesmażamy, by uwolnić aromaty (około 2 minut, mieszając, żeby nie spalić pasty). Następnie dodajemy kurczaka i smażymy, aż mięso będzie ugotowane. Wówczas dodajemy ryż i sos sojowy, dokładnie mieszamy i smażymy, aż ryż się ogrzeje i nabierze delikatnej chrupkości (około 5-7 minut na średnim ogniu). Wówczas dodajemy do niego 1 łyżkę prażonej cebulki, mieszamy i zestawiamy z ognia.

W międzyczasie, gdy ryż się smaży, na drugiej patelni rozgrzewamy olej i smażymy dwa jajka sadzone. Białko powinno być całkowicie ścięte, ale żółtko powinno pozostać płynne.

Przekładamy ryż na talerze, na wierzchu układając po jajku. Całość posypujemy pozostałą cebulką i podajemy.

Smacznego!





poniedziałek, 16 marca 2015

CANH NAM GAA - wietnamski rosół z grzybami

Uwielbiam wietnamskie rosoły. Najbardziej znanym jest Pho Bo - aromatyczny, wspaniały rosół wołowy. Troszkę mniej znany, ale równie dobry jest Pho Ga - rosół z kurczaka. Dziś  chciałabym podzielić się z Wami przepisem na rosół z dodatkiem grzybów. Bardzo sycący, z dużą ilością mięsa, z powodzeniem może zastąpić nasz polski rosół.

Danie stworzyłam na podstawie przepisu z książki Rosemary Brissenden "South East Asian Food".




Składniki (na około 6 porcji):

2-3 udka z kurczaka obrane ze skóry o wadze około 500 g
200 g żołądków drobiowych, przekrojonych na  2-3 części
1,5-2 l wody
1 marchew
1 pietruszka
2 łodygi selera naciowego
100 g makaronu "szklanego" - vermicelli z fasoli mung (naprawdę robionego z grochu)
1 łyżka oleju roślinnego
1 pierś kurczaka, pokrojona w kostkę lub cienkie paski
1/2 czerwonej cebuli, pokrojonej w drobną kostkę
4 grzyby mun
4 suszone grzyby shiitake
opcjonalnie kilka suszonych boczniaków
około 4-5 łyżek sosu rybnego (w sumie)
1 łyżka jasnego sosu sojowego
pieprz do smaku
posiekany szczypior do dekoracji

Przygotowanie:


Makaron namaczamy w zimnej wodzie około 15 minut, po czym kroimy na mniejsze kawałki.

Grzyby namaczamy we wrzątku, po czym kroimy na paseczki.

Udka i żołądki wkładamy do garnka i zalewamy zimną wodą. Zagotowujemy, zdejmujemy szumy, dodajemy obrane i przekrojone na pół marchew, pietruszkę i seler. Doprawiamy 2 łyżkami sosu rybnego i sosem sojowym i na małym ogniu gotujemy około 1,5 godziny.

W międzyczasie na oleju podsmażamy cebulę. Gdy się zeszkli dodajemy pierś kurczaka i smażymy, aż zetnie się mięso. Wówczas dodajemy dwie łyżki sosu rybnego i pokrojone grzyby i całość przesmażamy około 3 minut.

Z wywaru (nie zestawiamy go z ognia) wyciągamy udka (żołądki zostawiamy), marchew, pietruszkę i seler. Obieramy mięso z kości a warzywa kroimy w plasterki i z powrotem wrzucamy je do zupy. 

Następnie dodajemy makaron oraz podsmażoną pierś kurczaka z grzybami. Całość gotujemy jeszcze około 20 minut i w razie potrzeby doprawiamy sosem rybnym i pieprzem.

Rosół nalewamy do miseczek w taki sposób, by znalazły się tam wszystkie składniki. Podajemy posypane posiekanym szczypiorem.

Smacznego!

poniedziałek, 2 marca 2015

Zielone curry z pieczonym kurczakiem

Na pewno nie raz zostały wam resztki pieczonego kurczaka. W ilości, której jest zbyt mało, by podać jako samodzielne danie, ale za dużo, żeby np. oddać psu. Ja nie mam psa,  jedzenia nie wyrzucam, więc i na resztki znajduję sposób - przygotowuję na przykład pastę do pieczywa, mięsny sos do placków albo takie oto curry w tajskim stylu-szybkie w przygotowaniu i aromatyczne. 


Składniki (na 2 porcje):

1 łyżeczka oleju kokosowego (w stałej postaci) lub 1 łyżka oleju rzepakowego
kawałek (ok. 2,5 cm) świeżego imbiru, drobno posiekanego
1 duży ząbek czosnku, drobno posiekany
2 łyżeczki zielonej pasty curry

resztki pieczonego kurczaka (mięso oddzielone od kości) - około 200-300 g
pół opakowania mrożonego brokuła (250 g)
100 g mrożonego zielonego groszku
1 czerwona papryka
1 mała marchew, obrana, pokrojona w półplasterki
1 mała chili (z pestkami lub bez, drobno posiekana)
puszka mleka kokosowego (400 ml)
1-2 łyżki sosu rybnego do smaku
3 listki limonki kaffir
2 łyżki soku z limonki
1 łyżeczka brązowego cukru
opcjonalnie 1/4 łyżeczki pasty ze sfermentowanych krewetek 

kilka listków świeżej kolendry do przybrania

ryż jaśminowy lub makaron ryżowy do podania (przyrządzone według przepisu na opakowaniu)

Przygotowanie:

W garnku zagotowujemy osoloną wodę. Wrzucamy brokuła i groszek i gotujemy około 3-4 minut (od ponownego zagotowania). Odcedzamy.

Paprykę kroimy w kostkę lub paseczki.

W woku lub na głębokiej patelni (lub garnku o nieprzywierającym dnie) rozgrzewamy olej. Dodajemy posiekany imbir i czosnek i przesmażamy około 2 minut mieszając, by się nie przypaliły. Następnie dodajemy pastę curry i przesmażamy około minutę.

Wlewamy mleko kokosowe, dodajemy marchew, pokrojoną paprykę słodką i chili, liście limonki kaffir i opcjonalnie pastę ze sfermentowanych krewetek. Gotujemy około 5 minut po czym dodajemy brokuła, groszek i mięso z kurczaka.

Doprawiamy sosem rybnym, cukrem i sokiem z limonki. Odparowujemy sos do takiej gęstości jak lubimy (choć tajskie curry jest rzadkie, prawie jak zupa).

Do miseczek nakładamy ugotowany ryż jaśminowy lub makaron ryżowy i całość zalewamy curry i posypujemy listkami kolendry.

Smacznego!

wtorek, 17 lutego 2015

Biało-zielone curry z kurczakiem, rzodkwią i cukinią

Chyba lekko podziębiłam się. Nie wiem jakim cudem, ale cóż… A na przeziębienie najlepszy jest czosnek, imbir i sok z cytryny. Wszystko to możemy znaleźć w curry, które dodatkowo, dzięki chili porządnie nas rozgrzeje. Curry z dodatkiem zielonej pasty, kurczaka, białej rzodkwi i cukinii. Takie biało-zielone :)
 
Składniki (na 2 porcje):

2 ząbki czosnku, rozgniecione, posiekane
kawałek (2,5 cm) imbiru, obranego, posiekanego
1 łyżeczka oleju kokosowego
1 kopiasta łyżeczka zielonej pasty curry
1 pierś kurczaka (pojedyncza)
1 biała papryka, pokrojona w kostkę
1 łodyga selera naciowego, obrana i pokrojona w plasterki
1/4 białej rzodkwi (długiej) pokrojonej w cienkie pół-plasterki
pół średniej wielkości dużej cukinii
200 ml mleka kokosowego
2 łyżki sosu rybnego
2 liście limonki kaffir (lub skórka otarta z połowy limonki)
1 łyżka soku z limonki lub cytryny
szczypta cukru
opcjonalnie 1/4 łyżeczki pasty ze sfermentowanych krewetek

Przygotowanie:

W woku lub na patelni rozgrzewamy olej. Wrzucamy imbir i czosnek, które przesmażamy około 30 sekund. Następnie dodajemy pastę curry, którą także przesmażamy około 30 sekund, po czym dodajemy pokrojoną w kostkę pierś kurczaka. Smażymy, aż mięso się „zetnie”. Wówczas dodajemy paprykę, łodygę selera i rzodkiew. Smażymy około 2 minut, po czym całość zalewamy mlekiem kokosowym.
Dodajemy listki kaffiru (lub skórkę limonki), sos rybny, pastę krewetkową i cukier. Całość dusimy około 5 minut, po czym dodajemy pokrojoną w pół-plasterki cukinię. Ponownie dusimy około 5 minut. Na końcu doprawiamy do smaku sokiem z cytryny lub limonki i ewentualnie sosem sojowym, gdyby było zbyt mało słone.
Podajemy np. z ryżem jaśminowym lub spożywamy samodzielnie.

Smacznego!
Kuchnia tajska

Cytrynowy kurczak po chińsku

Bardzo prosta, ale aromatyczna potrawa kuchni chińskiej. Wystarczy dobrej jakości drób, odrobina cukru oraz sok z cytryny i błyskawicznie mamy pyszne danie na talerzu, które możemy zaserwować zarówno z ryżem jak i ryżowym makaronem.
Składniki (na 2 porcje):

200-300 g piersi kurczaka
sól
1 łyżka oleju roślinnego
1/4 szklanki wody
2 łyżki soku z cytryny
2 łyżki białego półwytrawnego wina
1-2 łyżeczki brązowego cukru
1 łyżka mąki kukurydzianej
2 łyżki posiekanego szczypioru i plasterki cytryny do przybrania
Przygotowanie:

Pierś kurczaka kroimy w kostkę i lekko solimy. Smażymy na oleju aż mięso będzie miękkie i lekko zrumienione, następnie przekładamy je na talerz.
Na patelnię, na której smażył się kurczak wlewamy wodę, sok z cytryny, wino i cukier i zagotowujemy mieszając, by cukier się rozpuścił. Łyżkę mąki kukurydzianej rozrabiamy w dwóch łyżkach zimnej wody i ciągle mieszając wlewamy do płynu na patelni. Gotujemy do zagęszczenia sosu, po czym wrzucamy podsmażoną pierś kurczaka i całość podgrzewamy.

Smacznego!

Zupa z kurczakiem i makaronem soba

Makaron soba wywodzi się z Japonii. Jest to bardzo cienki, szaro-brązowy makaron produkowany z mąki gryczanej, a dokładniej mieszanki mąki pszennej z gryczaną. Nie wiem czy w Polsce można dostać makaron soba w 100% zrobiony z gryki (na Zachodzie na pewno można), i nie jest to zbyt istotne, bo ten dostępny u nas jest naprawdę smaczny i do zup idealny.
Makaron soba można podawać na zimno np. z sosem przygotowanym z bulionu dashi, sosu sojowego i mirinu z dodatkiem glonów lub wasabi oraz na ciepło, we wszelkiego rodzaju zupach(*). Dzisiaj prezentuję jedną z nich: zupę z makaronem soba, kurczakiem, grzybami i szpinakiem.
Składniki (na 4 porcje):

1 łyżka oleju roślinnego
2 małe ząbki czosnku, bardzo drobno posiekane
2 cm kawałek imbiru, drobno posiekanego
2 łyżeczki pasty z trawy cytrynowej
4 szklanki bulionu warzywnego lub drobiowego (najlepiej z niewielką ilością soli)
2 łyżki ciemnego sosu sojowego
1 łyżka jasnego sosu sojowego
1 pierś kurczaka pokrojona w kostkę
kawałek pora (biało-zielonej części)
3 grzybki shiitake
1-2 łyżki octu ryżowego (lub białego winnego)
1 pęczek makaronu soba (w opakowaniu na ogół znajdują się 4 pęczki)
1 posiekana dymka
2-3 garście świeżego szpinaku baby, z grubsza przesiekane
ziarna białego sezamu do przybrania
Przygotowanie:

Grzybki shiitake zalewamy wrzątkiem, odstawiamy na 30 minut, po czym kroimy w plasterki.
W garnku, na oleju podsmażamy posiekany czosnek i imbir. Po upływie pół minuty dodajemy pastę z trawy cytrynowej. Smażymy mieszając kolejne pół minuty. Wlewamy bulion oraz sos sojowy jasny i ciemny. Zagotowujemy i wrzucamy pokrojoną pierś kurczaka. Ponownie zagotowujemy, zdejmujemy ewentualne szumowiny ;) , dodajemy shiitake i pokrojony w krążki por. Gotujemy około 10 minut, po czym dodajemy ocet ryżowy, przełamany na pół makaron i posiekaną dymkę. Gotujemy o minutę krócej niż według opakowania powinien gotować się makaron (u mnie 3 minuty). Zestawiamy z ognia i do gorącej zupy dodajemy posiekany szpinak. W razie potrzeby doprawiamy do smaku jasnym sosem sojowym i octem ryżowym. Zupę podajemy posypaną odrobiną ziaren sezamu.

Smacznego!
Uwaga! Bulion do potraw azjatyckich powinien być mniej słony od naszego domowego rosołu, a najlepiej nie zawierać w ogóle soli. Wynika to z tego, że smak tym zupom nadają sosy sojowe, rybny, grzybowy itd. które są słone same w sobie. Jeżeli nie posiadamy domowego bulionu możemy użyć wody lub ewentualnie bulionu przygotowanego z 1 kostki na 1 litr wody.

Stir-fry z kurczakiem i mango

Stir-fry jest azjatycką techniką szybkiego przyrządzania potraw. Dosłownie znaczy mieszaj i smaż. Potrawy stir-fry przygotowywane są w woku, na niewielkiej ilości dobrze rozgrzanego oleju. Przygotowuje się je krótko, tak by wszystkie składniki zachowały jędrność oraz witaminy. Jest to bardzo zdrowy i bardzo szybki sposób gotowania. Właśnie ze względu na tempo smażenia, wszystkie składniki musimy przygotować odpowiednio wcześniej, ponieważ podczas przyrządzania potrawy możemy nie mieć czasu na pokrojenie mango, dymki czy kurczaka.
Składniki (na 2-3 porcje):
1 łyżka oleju np. rzepakowego lub z orzeszków ziemnych
1 cm kawałek imbiru
1 duży ząbek czosnku
1 pierś kurczaka
1/2 czerwonej papryki
1/2 żółtej papryki
1 łodyga selera naciowego
1 dojrzałe mango
2 dymki ze szczypiorem
2 garście świeżego szpinaku baby
solidna garść zielonego groszku (np. mrożonego)
opcjonalnie sól i pieprz
sos:
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżka octu balsamicznego
2 łyżki białego wina półwytrawnego
2 łyżki jasnego sosu sojowego
2 łyżeczki brązowego cukru
Przygotowanie:

Imbir obieramy i razem z czosnkiem bardzo drobno siekamy. Szpinak także siekamy. Paprykę kroimy w kostkę, seler naciowy i dymki w plasterki, a kurczaka w paski. Mango kroimy w kostkę – najlepiej kroić je w ten sposób, że z dwóch stron pestki odkrawamy owoc i następnie od strony miąższu nacinamy obie połówki w kostkę. Następnie unosząc ten miąższ do góry na skórze, odcinamy gotowe kostki.
W miseczce mieszamy składniki sosu.
W woku rozgrzewamy olej. Dodajemy imbir i czosnek i po chwili kurczaka. Smażymy mieszając na dość dużym ogniu około 3 minut. Następnie wrzucamy paprykę i seler naciowy i smażymy kolejne 3 minuty. Następnie dodajemy mango, dymkę oraz zielony groszek (nie musimy go rozmrażać). Przesmażamy jeszcze 2 minuty, po czym dodajemy sos i ewentualnie sól i pieprz. Dusimy jeszcze około 2-3 minut.
Podajemy jako samodzielne danie lub z ryżem.

Smacznego!
Natchnienie przyszło z książki „Dania z patelni”.

Kurczak z warzywami i orzechami nerkowca w sosie hoisin

Czasami nie mam natchnienia i nie wiem co ugotować… Wówczas mam sprawdzony sposób na podjęcie decyzji – daję mojemu połówkowi dowolną książkę kucharską  i każę losować w ciemno. Tym razem dostał „Kuchnię Chińską” Jenny Stacey i wylosował tego o to kurczaka w sosie hoisin z warzywami i orzechami nerkowca. Muszę przyznać, że ma szczęśliwą rękę, bo danie wyszło super :) Pominęłam tylko seler naciowy, bo akurat go nie miałam, a nie chciało mi się biegać po sklepach. Dodałam też ocet ryżowy, żeby przełamać nieco słodkawy smak dania.

Składniki (na 3-4 porcje):

300 g piersi kurczaka
1 łyżka mąki kukurydzianej
1 łyżka sosu hoisin
1 łyżeczka oleju sezamowego
1 łyżeczka jasnego sosu sojowego
1 rozgnieciony i posiekany ząbek czosnku
2 łyżki oleju roślinnego
2 garście niesolonych orzechów nerkowca
1 cebula
2 ząbki czosnku
1 papryka (kolor dowolny)
150 g groszku cukrowego
100 g surowych kiełków fasoli mung (ostatecznie z zalewy)

sos:
2 łyżki sosu hoisin
2 łyżeczki mąki kukurydzianej
1 łyżka octu ryżowego lub białego winnego


Przygotowanie:

Kurczaka kroimy w cienkie paski i oprószamy go mąka kukurydzianą, po czym dokładnie mieszamy. 

W miseczce mieszamy sos hoisin, sojowy, olej sezamowy i posiekany ząbek czosnku. Marynatą dokładnie pokrywamy kurczaka. Odstawiamy na 20 minut.

W woku lub na patelni rozgrzewamy 1 łyżkę oleju roślinnego. Wrzucamy orzechy nerkowca, a gdy się zrumienią pokrojoną w piórka cebulę. 

Smażymy około 2 minut od czasu do czasu mieszając. Następnie dodajemy 2 posiekane ząbki czosnku, pokrojoną w kostkę paprykę, groszek cukrowy oraz kiełki fasoli. Smażymy około 5 minut od czasu do czasu mieszając. 

Następnie warzywa wyjmujemy z woka i trzymamy w cieple. W woku rozgrzewamy pozostałą łyżkę oleju, na którym smażymy kurczaka. Gdy będzie gotowy dodajemy warzywa i wlewamy sos powstały z wymieszania składników. Dusimy jeszcze około 2 minut. Przed podaniem możemy całość posypać chili w płatkach.

Smacznego!

Tajskie czerwone curry z indykiem

Bardzo łatwy i szybki w wykonaniu przepis na tajskie curry z mlekiem kokosowym. Istnieje wiele przepisów na curry, bo w zasadzie można przygotować je ze składników, jakie tylko przyjdą nam do głowy, pamiętając o złotej zasadzie tajskiej kuchni – wyważonego połączenia pięciu smaków: słonego, słodkiego, kwaśnego, gorzkiego i pikantnego (choć literalnie to nie jest smak :) Dzisiaj przedstawiam Wam przepis na pierwsze, samodzielnie przygotowane przeze mnie kiedyś curry, dzięki któremu rozkochałam się w tej kuchni. Curry z filetem z indyka i papryką.

Składniki (na 2 porcje):

250 g filetu z piersi indyka lub kurczaka pokrojonego w kostkę
1 żółta papryka
pół czerwonej papryki
1 łyżka oleju kokosowego lub innego roślinnego
2 ząbki czosnku
kawałek startego lub posiekanego świeżego imbiru
pół puszki mleka kokosowego (200 ml)
2 łyżeczki czerwonej pasty curry
1 łyżka sosu rybnego
2-3 listki limonki kaffir
2 łyżki octu ryżowego (lub 1 łyżka białego winnego)
pół łyżeczki brązowego cukru
opcjonalnie łyżka posiekanej świeżej kolendry lub natki pietruszki

Przygotowanie:

W woku lub na patelni rozgrzewamy olej. Dodajemy posiekany i rozgnieciony czosnek oraz starty imbir. Przesmażamy około 30 sekund pilnując, by przyprawy nie przypaliły się. 

Następnie dodajemy pokrojone mięso i smażymy aż się „zetnie”. Wówczas dodajemy pokrojone w dużą kostkę papryki. Smażymy razem około minuty. 

Wlewamy mleko kokosowe, dodajemy listki limonki kaffir (można je zastąpić startą skórką z limonki), pastę curry, sos rybny i cukier. 

Mieszamy i dusimy, aż mięso będzie miękkie. Pod koniec gotowania dodajemy ocet, a sos redukujemy do pożądanej gęstości (tajskie curry z natury jest dość rzadkie w porównaniu do sosów kuchni polskiej). 

Przed podaniem posypujemy świeżą kolendrą lub natką pietruszki. Podajemy np. z ryżem jaśminowym.
Smacznego!

Kurczak z warzywami w sosie ostrygowym

Dzisiaj zapraszam Was na lekkie i bardzo smaczne danie z kurczaka i warzyw w sosie ostrygowym. Sos ostrygowy, jak sama nazwa wskazuje, to gęsty sos uzyskiwany z wywaru z gotowanych ostryg, jednak nie ma on ani rybnego smaku ani aromatu. Jest to po prostu gęsty, słodko-słony sos o lekko karmelowym smaku, który świetnie komponuje się z mięsem i warzywami. Sos można kupić w sklepach z orientalną żywnością, delikatesach i niektórych marketach.


Składniki (na 4 porcje):


1 duża lub 2 małe pojedyncze piersi kurczaka
1 zielona cukinia
3/4 czerwonej papryki
1 brokuł podzielony na małe różyczki
1 duży ząbek czosnku
1 łyżka oleju rzepakowego
1 łyżeczka imbiru w proszku
1 łyżeczka chili w proszku
4 łyżki sosu ostrygowego
1 łyżka sosu sojowego
2 łyżki octu ryżowego lub białego winnego
1 łyżeczka oleju sezamowego
1-2 łyżeczki ziaren sezamu

Przygotowanie:


Kurczaka myjemy, osuszamy i kroimy w paski. Przekładamy go do miski i dodajemy 2 łyżki sosu ostrygowego. Dokładnie mieszamy i odstawiamy na pół godziny do lodówki. 

W międzyczasie cukinię ze skórą kroimy w kostkę wielkości około 2 x 2 cm. Jeżeli ma duże pestki, wydrążamy je przed krojeniem. 

Paprykę również kroimy w kostkę. Różyczki brokuła oraz kostki cukinii obgotowujemy we wrzątku około 3 minut, po czym odcedzamy. 

W woku lub na dużej patelni rozgrzewamy łyżkę oleju rzepakowego. Wrzucamy pokrojony w plasterki czosnek a po około 10 sekundach dodajemy imbir i chili. Krótko (około 10 sekund) przesmażamy i wrzucamy zamarynowanego kurczaka. Gdy mięso się zetnie dodajemy paprykę. Smażymy razem około 3 minut. 

Następnie dodajemy brokuła i cukinię oraz pozostałe 2 łyżki sosu ostrygowego, sos sojowy, ocet i olej sezamowy. 

Całość smażymy w sosie jeszcze około 3 minut, od czasu do czasu mieszając. Podajemy na ciepło, posypując przed podaniem odrobiną ziaren sezamu.


Smacznego!

Tajska zupa Tom Yum Gai

Tom Yum to najbardziej znana na świecie tajska zupa. Charakteryzuje się kwaśno-ostrym smakiem. W jej skład wchodzą: pasta tom yum, grzyby i najczęściej krewetki. Czasami podawana jest także z kurczakiem, tak jak i w mojej wersji. Tradycyjnie tom yum nie zawiera mleka kokosowego, więc dodanie go do zupy przeistacza ją w całkiem inne danie. Jeżeli koniecznie musimy zabielić zupę, wówczas użyjmy mleka krowiego (około pół szklanki). Ja go nie dodawałam, bo dla mnie ostro-kwaśny smak tej zupy oraz jej klarowność stanowią ideał. Pastę tom yum, która jest podstawowym składnikiem, możemy kupić gotową lub poszczególne jej składniki po prostu dodać do zupy. Użyłam gotowej, ponieważ została mi po przyrządzaniu innych dań.




Składniki (na 4 porcje):


3 kopiaste łyżki pasty tom yum

lub:

3 papryczki chili
5 gałązek świeżej kolendry
2 łyżki sosu rybnego
3 listki limonki kaffir
1 łodyga trawy cytrynowej lub 1 łyżeczka pasty z trawy cytrynowej
sok z połowy limonki
kawałek startego galangalu lub imbiru*

* wszystkie te składniki możemy zmiksować, wówczas otrzymamy pastę, której 3-4 łyżki dodajemy do zupy (najlepiej stopniowo, próbując czy nie wyjdzie zbyt ostra – dużo zależy od rodzaju chili)
10 grzybków shitake lub pieczarek (użyłam pieczarek)
1 duża pojedyncza pierś kurczaka
4 szklanki wody lub drobiowego bulionu
2 drobno posiekane dymki ze szczypiorem


Przygotowanie:


Pierś kurczaka płuczemy, osuszamy i kroimy w paseczki. Pieczarki obieramy lub oczyszczamy i kroimy w plasterki. Jeżeli używamy grzybków shitake, namaczamy je według instrukcji na opakowaniu i następnie kroimy w paski. 

Kurczaka i grzyby wrzucamy do garnka. Zalewamy wodą (lub bulionem) i dodajemy pastę tom yum lub jej poszczególne składniki. Gotujemy około 15 minut od zagotowania wody, aż kurczak będzie miękki. Zestawiamy zupę z ognia i dodajemy posiekane dymki. Podajemy na ciepło.


Smacznego!

Co to jest curry oraz przepis na indyjskie pomidorowe curry z kurczakiem

W Polsce oraz ogólnie cywilizacji zachodniej nazwa curry kojarzona jest głównie z żółtą mieszanką przypraw składającą się na ogół z kurkumy, cynamonu, chili, goździków, czosnku, kardamonu, imbiru, kolendry i kuminu. Jednak tradycyjnie curry to po prostu sposób przyrządzania potraw czyli np. dania mięsne, rybne, warzywne w sosie. Dosłownie „curry” pochodzi od tamilskiego słowa kari oznaczającego sos. I nie ma znaczenia czy jest to sos jogurtowy, pomidorowy czy na bazie mleka kokosowego (jak np. tajskie curry). W Indiach oraz Tajlandii bazę sosu (czyli przyprawy, często w postaci pasty curry) przygotowuje się ze świeżych produktów, najczęściej ucierając je w moździerzu. A nasze żółciutkie (i całkiem smaczne przecież :) curry to wymysł Anglików, którym łatwiej było przetransportować przyprawy właśnie w takim stanie (*). Za co im także dziękujemy, bo bez niego nie byłoby wielu pysznych potraw:) 


Składniki (na 2-3 porcje):

1 duża lub 2 mniejsze pojedyncze piersi kurczaka
5 dużych, dojrzałych pomidorów lub puszka konserwowych
3 ząbki czosnku
kawałek (około 3-4 cm) imbiru, startego lub 2 łyżeczki imbiru sproszkowanego
1,5 płaskiej łyżeczki kurkumy
1 łyżeczka sproszkowanej chili
2 łyżeczki sproszkowanego kuminu
pół łyżeczki sproszkowanych (lub utartych w moździerzu) nasion kolendry
opcjonalnie pół łyżeczki kozieradki w proszku
szczypta cukru
2 łyżki oleju rzepakowego
sól, pieprz do smaku
pół pęczka natki pietruszki lub kolendry (ja tej ostatniej jakoś nie lubię i nie sądzę bym się do niej przekonała)


Przygotowanie:

Na oleju przesmażamy osoloną, pokrojoną w cieniutkie piórka cebulę. Gdy zmięknie i nabierze lekko złocistej barwy, dodajemy do niej przeciśnięty przez praskę czosnek oraz starty (lub w proszku) imbir. Smażymy niecałą minutę. 

Następnie dodajemy wszystkie przyprawy w proszku: chili, kurkumę, kumin, kolendrę i kozieradkę. Przesmażamy około pół minuty. Następnie dodajemy obrane ze skóry i drobno pokrojone pomidory (lub puszkę krojonych) i wrzucamy pokrojoną w kostkę pierś kurczaka oraz szczyptę cukru. Dusimy do momentu, aż mięso będzie miękkie i uzyskamy taką konsystencje sosu jaka nam odpowiada. 

Na koniec doprawiamy do smaku solą i pieprzem i w razie potrzeby ponownie wspomnianymi przyprawami w proszku (każdy z nas ma inny smak i np. tolerancję ostrości).
Podajemy z ryżem lub chlebkami naan bądź roti.

Smacznego!

środa, 11 lutego 2015

Phở gà- wietnamski rosół drobiowy

Wietnamski rosół drobiowy, równie pyszny co phở bò (na bazie wołowiny), ale jego zaletą jest krótszy czas przygotowania. Aromatyczny bulion o anyżowo-słodkim smaku kusi zwłaszcza w chłodniejsze dni.


Składniki (na 4 porcje):

korpus kurczaka (bez skóry) + 1 udko (bez skóry)
1 duża cebula
2 gwiazdki anyżu
pół łyżeczki ziarenek kolendry
kawałek imbiru ok. 7 cm
1/2 laski cynamonu
5 goździków
sos rybny
sól
2 łyżeczki cukru trzcinowego

dodatki:
300 g makaronu ryżowego wstążki, przygotowanego według przepisu na opakowaniu
dymki, pokrojone w paseczki lub plasterki
kiełki fasoli mung
opcjonalnie sos hoisin
posiekana kolendra (lub natka pietruszki)


Przygotowanie:


Do dużego garnka wkładamy kurczaka i zalewamy zimną wodą (około 2 litrami). Zagotowujemy, zmniejszamy gaz i na wolnym ogniu, bez przykrycia gotujemy około 15 minut. Na bieżąco zdejmujemy pojawiające się szumy.

W międzyczasie na ogniu opalamy obraną cebulę i obrany imbir. Po 15 minutach gotowania wywaru dodajemy do niego anyż, cynamon, opaloną cebulę i imbir, goździki, ziarna kolendry oraz ze 2-3 łyżki sosu rybnego. Gotujemy jeszcze około 1,5-2h (na małym ogniu, bez przykrycia, jak nasz polski rosół). Na koniec doprawiamy do smaku cukrem, solą i sosem rybnym.
Wyciągamy z wywaru mięso, które oddzielamy od kości (będzie dodatkiem do zupy). Bulion przecedzamy przez gęste sitko.

Do miseczek nakładamy makaron, kawałki kurczaka, dymkę i kiełki, ewentualnie odrobinę sosu hoisin. Całość zalewamy gorącym, czystym bulionem i posypujemy kolendrą lub natką pietruszki.


Smacznego!


Przepis stworzyłam na bazie przepisu na PHO BO.