Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gomasio. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gomasio. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 lutego 2015

Gomasio – sól sezamowa

Sezam uwielbiam od małego – pierwszy raz spróbowałam go chyba w sezamkach i od tamtej pory pokochałam miłością dozgonną. Dodaję go do wielu potraw (nie tylko kuchni orientalnej) np. kanapek, mięs, stosuję jako panierkę, dodaję do musli, a wszelkie sałatki i warzywa uwielbiam doprawić odrobiną oleju z prażonych ziaren sezamu. O prozdrowotnych właściwościach sezamu pisałam tutaj. Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o gomasio – soli sezamowej, która jest jednym z ważniejszych produktów diety makrobiotycznej. Nie stosuję tej diety, ale cenię sobie wszelkie ciekawostki, które mają dobroczynny wpływ na nasze zdrowie. Zaskakująco dużo takich produktów znajdziemy w kuchni wschodniej (przede wszystkim chińskiej i japońskiej) – oczywiście mam na myśli tradycyjną kuchnię, a nie fusion amerykańsko-chiński i fast food, który dociera do dużych miast (czy ktoś widział grubego Chińczyka lub Japończyka zanim do Japonii i Chin dotarły złe nawyki żywieniowe z Zachodu?).
Gomasio jest przyprawą powstałą z połączenia prażonej soli (kamiennej lub morskiej, a nie rafinowanej) i ziaren sezamu. Ilość soli i sezamu waha się w przedziale od 1:8 do 1:16, w zależności od pory roku. I tak latem soli powinno być mniej, więc stosunek soli do sezamu powinien wynosić np. 1:16 lub 1:12 zaś zimą co najwyżej 1:10 (najlepiej 1:8 – dokładnie w takim stosunku przygotowałam gomasio).


Zalety gomasio:
- zapobiega zbytniemu zakwaszeniu krwi
- sól w takiej postaci nie powoduje pragnienia
- neutralizuje niekorzystne działanie cukru (głównie ze słodyczy) na organizm
- wspomaga działanie układu nerwowego
- zmniejsza opuchliznę
- wzmaga wydzielanie soków żołądkowych
- stymuluje metabolizm
- zapobiega osteoporozie (*)
Zastosowanie gomasio: generalnie zamiast soli – np. jako dodatek do zup, sałatek, gulaszy, do kanapek, kasz i ryżu, gotowanych i pieczonych warzyw.
Składniki (w stosunku 1:8):
1 łyżka soli np. morkiej lub kamienn
Przygotowanie:
Rozgrzewamy patelnię o nieprzywierającym dnie. Wsypujemy sól i na małym ogniu prażymy ją około 3 minut. Następnie dodajemy sezam i całość prażymy do zezłocenia (sezam może zacząć strzelać, więc później możemy przykryć patelnię). Od czasu do czasu mieszamy np. potrząsając patelnią. Uważamy, by nie spalić ziaren – lepiej żeby były lekko złociste niż spalone na amen.
Następnie całość musimy rozdrobnić, ale w ten sposób, by część ziaren pozostała w miarę w całości. Najlepiej użyć do tego moździerza, choć można po prostu całość zmiksować. Sól powinna całkowicie rozpuścić się w oleju powstałym w wyniku ucierania sezamu.
Przygotowane w ten sposób gomasio przekładamy do zakręcanego słoiczka, trzymamy w chłodnym i ciemnym miejscu (ale poza lodówką). Powinniśmy je spożyć w ciągu góra miesiąca.
Smacznego!