Indyjskie pieczywo naan stanowi idealny
dodatek do wszystkich potraw kuchni indyjskiej. Najlepiej smakuje z
daniami z dużą ilością sosu. Taki chlebek maczany w sosie jest po prostu
przepyszny, a polany stopionym masłem czosnkowym może stanowić smaczną
przekąskę samą w sobie.
Naan czyli płaski chleb drożdżowy to
tradycyjna potrawa kuchni Pakistanu, Indii, Bangladeszu, Birmy i kilku
ościennych państw. Tradycyjnie przyrządzany z mąki pszennej, jogurtu,
klarowanego masła, wody i odrobiny drożdży. Można także spotkać przepisy
z dodatkiem niewielkiej ilości sody oczyszczonej. Naan wypieka się w
specjalnym piecu tandoor (indyjski piec w kształcie cylindra), ale z
powodzeniem można upiec je w zwykłym piecu (znalazłam nawet przepis na
naan z patelni)*.
Dzisiaj przedstawiam przepis na chlebki naan zaczerpnięty z Food Network,
jednak chlebków nie smażyłam na patelni tylko piekłam je w piecu i nie
polewałam ich stopionym masłem, bo miały być dodatkiem do curry.
Składniki (na 6 sztuk):
2 szklanki mąki pszennej + mąka do podsypywania
2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka suszonych drożdży
3/4 szklanki ciepłej wody
szczypta sody oczyszczonej
2 łyżki oliwy
3 łyżki jogurtu naturalnego
opcjonalnie np. czarnuszka, nasiona kopru włoskiego
2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka suszonych drożdży
3/4 szklanki ciepłej wody
szczypta sody oczyszczonej
2 łyżki oliwy
3 łyżki jogurtu naturalnego
opcjonalnie np. czarnuszka, nasiona kopru włoskiego
Drożdże rozpuszczamy w ciepłej wodzie z
dodatkiem 1 łyżeczki cukru. Przykrywamy i odstawiamy na 10 minut, by
wyrosły. W międzyczasie do miski przesiewamy mąkę z solą, pozostałą
łyżeczką cukru i szczyptą sody.
Do wyrośniętych drożdży dodajemy jogurt i oliwę, dokładnie mieszamy. Następnie płynne składniki wlewamy do suchych i delikatnie łączymy składniki (jeżeli dodajemy czarnuszkę lub nasiona kopru, to dodajemy je po wlaniu płynnych składników, przed mieszaniem).
Gdy składniki się połączą, ręką wyrabiamy ciasto. W przepisie napisano, że po długim wyrabianiu powinno odkleić się od ręki i miski, ale mi się za bardzo kleiło, więc musiałam dosypać jeszcze trochę mąki. Wyrabiałam w sumie 10 minut do uzyskania miękkiego i elastycznego ciasta.
Ciasto wkładamy do miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na 2-4 godziny (aż podwoi swoją objętość). Następnie ciasto dzielimy na 6 kulek i każdą z nich rozwałkowujemy (w razie potrzeby podsypując mąką) lub rozciągamy w rękach na kształt łezki lub owalu.
Piekarnik rozgrzewamy do 230OC wraz z blachą, na której będą piekły się chlebki. Wyciągamy blachę i na gorącej układamy naany. Pieczemy około 4-5 minut lub do momentu aż podrosną i nabiorą złoto-brązowego koloru. Podajemy suche lub polewamy je stopionym masłem np. czosnkowym.
Do wyrośniętych drożdży dodajemy jogurt i oliwę, dokładnie mieszamy. Następnie płynne składniki wlewamy do suchych i delikatnie łączymy składniki (jeżeli dodajemy czarnuszkę lub nasiona kopru, to dodajemy je po wlaniu płynnych składników, przed mieszaniem).
Gdy składniki się połączą, ręką wyrabiamy ciasto. W przepisie napisano, że po długim wyrabianiu powinno odkleić się od ręki i miski, ale mi się za bardzo kleiło, więc musiałam dosypać jeszcze trochę mąki. Wyrabiałam w sumie 10 minut do uzyskania miękkiego i elastycznego ciasta.
Ciasto wkładamy do miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na 2-4 godziny (aż podwoi swoją objętość). Następnie ciasto dzielimy na 6 kulek i każdą z nich rozwałkowujemy (w razie potrzeby podsypując mąką) lub rozciągamy w rękach na kształt łezki lub owalu.
Piekarnik rozgrzewamy do 230OC wraz z blachą, na której będą piekły się chlebki. Wyciągamy blachę i na gorącej układamy naany. Pieczemy około 4-5 minut lub do momentu aż podrosną i nabiorą złoto-brązowego koloru. Podajemy suche lub polewamy je stopionym masłem np. czosnkowym.
Smacznego!

Mam pytanie. Jaki typ mąki pszennej poleca Pani do przygotowania chlebków naan? Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńDzisiaj zrobiłam chlebki naan według tego przepisu, wykorzystując mąkę pszenną typ 550. Wyszły bardzo dobre :) Polecam :)
OdpowiedzUsuńPrzepraszam za brak odpowiedzi na cza, ale rozchorowałam się i nawet nie zaglądałam na bloga. Świetnie poradziła sobie Pani sama :) Też używałam typu 550. Pozdrawiam serdecznie
UsuńRozumiem, nie ma problemu ;) Widzę, że mój wybór mąki był bardzo trafny :) Pozdrawiam i życzę powrotu do zdrowia.
OdpowiedzUsuń