Przygotowując kimchi, a w zasadzie zupę z
niej, po raz drugi w życiu złapałam się na myśli „matko, jakie to
ostre” (pierwszy raz był na Węgrzech, gdy hojnie posmarowaliśmy swoje
kawałki bagietki Ostrym Stefkiem – pikantną paprykową pastą Eros Pista).
Stwierdzam, że w tej chwili wśród najbardziej pikantnych kuchni świata
pierwsze miejsce zajmuje u mnie koreańska – jeżeli przygotowywałam coś
według oryginalnego przepisu, to było to ledwie zjadliwe – nawet dla
mnie. Dlatego trochę zmniejszam ilość chili i pasty gochujang, żeby
wątroba mi nie eksplodowała żywym ogniem. Jeżeli ostre jest wciąż dla
Was za ostre, także zmniejszcie ilość chili. Nie sztuką jest gotować coś
stricte według przepisu, lecz przygotować to danie tak, by Wam
smakowało
Pasta gochujang to koreańska pasta
produkowana z papryczek chili, kleistego ryżu, fermentowanej soli i soi.
Dodaje się ją do zup, gulaszy, marynuje w niej mięso, czy dodaje do
ryżu. Ma taki ostro-słony smak i z lekka można w niej wyczuć też aromat
pasty miso (z fermentowanej soi). Swoją kupiłam przez Internet, więc nie
wiem czy jest dostępna w sklepach (chociaż w sklepach z typowo
orientalną żywnością powinna być, ale u mnie nie ma niestety takich
sklepów).
Dzisiejsze danie to tradycyjna gęsta zupa
przygotowywana na bazie kimchi z dodatkiem tofu i tuńczyka w puszce.
Tuńczyka możecie zastąpić boczkiem lub innym, tłustawym mięsem
wieprzowym. Zupa ostra (jak to u koreańczyków
i rozgrzewająca, a mój przepis uwzględnia poprawki odnośnie stopnia
ostrości (w razie czego możecie jeszcze bardziej zmniejszyć ilość
gochujang lub nie dawać jej wcale, bo kimchi też jest ostra w smaku).

Składniki (na 2 porcje):
1 szklanka dobrze ukiszonej kimchi (co najmniej ośmiodniowej)
1 puszka (120g) tuńczyka w oleju
1 łyżeczka pasty gochujang (możecie pominąć)
1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
kawałek (ok. 1,5 cm) imbiru startego na tarce
2 szklanki wody
180 g (opakowanie) twardego tofu, pokrojonego w kostkę
opcjonalnie sól, ale kimchi jest dość słona
dodatek ode mnie – sok z 1/2 limonki (tak mi pasowało, żeby przełamać mdły smak tuńczyka)
opcjonalnie posiekany szczypior
Przygotowanie:1 puszka (120g) tuńczyka w oleju
1 łyżeczka pasty gochujang (możecie pominąć)
1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
kawałek (ok. 1,5 cm) imbiru startego na tarce
2 szklanki wody
180 g (opakowanie) twardego tofu, pokrojonego w kostkę
opcjonalnie sól, ale kimchi jest dość słona
dodatek ode mnie – sok z 1/2 limonki (tak mi pasowało, żeby przełamać mdły smak tuńczyka)
opcjonalnie posiekany szczypior
Do garnka wkładamy kimchi, pastę gochujang, imbir i czosnek. Dusimy razem około 7 minut, aż kapusta stanie się przezroczysta.
Następnie dodajemy wodę i tuńczyka i
dusimy około 10 minut. Na koniec dodajemy tofu, szczypior oraz sok z
limonki i gotujemy jeszcze około 3 minut.
Smacznego!
Przepis pochodzi ze strony Korean Bapsang
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz